4.02.2013

Skaranie boskie

unoszę się nad czerwonymi dachami kamienic
niesiony białym dymem z ceglanych kominów
ogarniam wzrokiem cały wszechświat mojego miasta
i zaglądam do okien codziennych ludzkich spraw

a wszystkiemu winne są białe skrzydła wyobraźni
którymi pokarał mnie Pan Bóg za grzechy sprzed lat
moje albo może nawet poprzednich pokoleń
tego nie wiem, niezbadane są wyroki boże

noszę swoje brzemię w pokorze (ono mnie nosi?)
dusza przeżywa niewyobrażalne katusze
gdy nie mogę twardo stąpnąć po bruku ulicy
bo muszę nad czerwonymi dachami kamienic
niesiony białym dymem z ceglanych kominów...

30.01.2013

Podmiot liryczny

ten mój
podmiot liryczny
to kawał drania
ale proszę
żeby mnie z nim
nie utożsamiać
ja stoję z boku
to on
jest tutaj sprawcą
całego zamieszania

22.01.2013

Chroniczny ból istnienia

(którym się z Wami nie podzielę)

nie podzielę się tym bólem
no nie patrz tak na mnie
to nie jest placek z wiśniami

w sumie nie ma się czym dzielić
ledwo go starczy dla mnie
a zresztą, idź sobie, masz swój

18.01.2013

Echo


za dużo słów
wypowiedzianych
a może za szybko?
szybciej niż
wyrzut sumienia
i jeszcze to
brzęczące w uszach
przez resztę życia
cholerne echo

Nazywam się Wiatr

zaplątany w sidła gałęzi
wiśniowego sadu

schwytany w pułapkę
fabrycznego komina

wypędzony przez lufcik
z pewnej sypialni

ale wiatr!

Koniec świata

to nie jest nic spektakularnego
cienka linia drzew na horyzoncie
widzisz? a nad nią już tylko niebo
i tam jest koniec świata...mojego

17.01.2013

Niemoc twórcza

dopadła mnie niemoc twórcza
i trzyma w śmiertelnym uścisku
swych haczykowatych szponów

w mojej biednej głowie pustka
ona nie zwalnia uchwytu
mimo nadludzkich wysiłków

nie wiem już sam co mam robić
polegnę w walce nierównej
i zapomniany przez ludzi

udało mi się obrócić
w kierunku szafki nocnej
i mogę wyłączyć budzik