jak poeci wyklęci
których nie recytują
na akademiach dzieci
wymyślacze nazw ulic
i stawiacze pomników
nie potrafią rozczytać
zagryzmolonych kartek
w poplamionym kajecie
o tym życiu w pogardzie
drodze aż po horyzont
świtach i zachodach
w przyciasnym trochę świecie
Piszę rymowanki takie bardzo proste, co się nazywają rymy częstochowskie liczę więc sylaby, jak sie na nich skupie, to wychodą słowa czasem bardzo głupie. Grunt, że się rymuje, że coś napisałem może wyszło słabo, ale dobrze chciałem...
5.03.2013
4.03.2013
Zrobię głupią minę
ja lekarstwa nie mam
na ten ból istnienia
który ci dokucza
przy porannej kawie
widoku za oknem
sennej melancholii
niezmiennego sprawcy
również nie poprawię
...
zrobię głupią minę
może cię rozbawię?
na ten ból istnienia
który ci dokucza
przy porannej kawie
widoku za oknem
sennej melancholii
niezmiennego sprawcy
również nie poprawię
...
zrobię głupią minę
może cię rozbawię?
28.02.2013
Wizja
zburzmy bazylikę św. Piotra
odbudujmy Koloseum
ubierzmy papieża w zbroję
zobaczmy jak się spisze
walcząc z lwem lub tygrysem
urządźmy wielkie święto
ku czci Dionizosa
zbiorową orgię
wygnajmy z miasta Lota
wraz z jego rodziną
i zobaczmy
co będzie dalej
odbudujmy Koloseum
ubierzmy papieża w zbroję
zobaczmy jak się spisze
walcząc z lwem lub tygrysem
urządźmy wielkie święto
ku czci Dionizosa
zbiorową orgię
wygnajmy z miasta Lota
wraz z jego rodziną
i zobaczmy
co będzie dalej
Jutro
że może się gdzieś zgubi w mroku nocy
nie nadejdzie i nie rozświetli ciemności
przyszło rozśpiewane, całe w skowronkach
jakby chciało mi powiedzieć, że wczoraj
już nie ma i żebym zapomniał
27.02.2013
Podróż do wnętrza
cieniutkie ścieżki tuszu
na śnieżnobiałej kartce
znaczą ślad do mej duszy
zapraszam na wędrówkę
po tych niebieskich dróżkach
wyznaczonych w pośpiechu
wędrując po nich wzrokiem
dojdziesz wreszcie do miejsca
które jest moim światem
poczuj sie moim gościem
usiądź sobie wygodnie
a ja zaparzę herbatę
na śnieżnobiałej kartce
znaczą ślad do mej duszy
zapraszam na wędrówkę
po tych niebieskich dróżkach
wyznaczonych w pośpiechu
wędrując po nich wzrokiem
dojdziesz wreszcie do miejsca
które jest moim światem
poczuj sie moim gościem
usiądź sobie wygodnie
a ja zaparzę herbatę
26.02.2013
Upiory przeszłości
Chciałbym o kwiatkach i ptaszkach
ciepłym wiosennym słoneczku
lecz szarpie mnie za rękę
długopis jak pazur demona
drapie do krwi niewinną biel
tej niepokalanej kartki
ukryta gdzieś z tyłu głowy
przesłonięta obrazami
wschodów i zachodów słońca
powraca w nocnych koszmarach
zostaje na mokrej pościeli
czasem do białego rana
i w tiku lewej powieki
przyczajona tylko czeka
aż wezmę długopis do ręki
żeby wylać się na papier
ciepłym wiosennym słoneczku
lecz szarpie mnie za rękę
długopis jak pazur demona
drapie do krwi niewinną biel
tej niepokalanej kartki
ukryta gdzieś z tyłu głowy
przesłonięta obrazami
wschodów i zachodów słońca
powraca w nocnych koszmarach
zostaje na mokrej pościeli
czasem do białego rana
i w tiku lewej powieki
przyczajona tylko czeka
aż wezmę długopis do ręki
żeby wylać się na papier
22.02.2013
Uczta ołowianych potworów
spójrz chmury pożerają błękit
i słychać trzask jego skorupki
a w ciemności błyskają ich zęby
A gdzie jest Pan Bóg?
Przerywam walkę z żywiołem
i spoglądam na właścicielkę
małych czerwonych kaloszy
Gdzie jest Pan Bóg?!
pewnie dosiadł czarnego potwora
żeby po całonocnej walce
zamienić w białego baranka
i słychać trzask jego skorupki
a w ciemności błyskają ich zęby
A gdzie jest Pan Bóg?
Przerywam walkę z żywiołem
i spoglądam na właścicielkę
małych czerwonych kaloszy
Gdzie jest Pan Bóg?!
pewnie dosiadł czarnego potwora
żeby po całonocnej walce
zamienić w białego baranka
20.02.2013
Modlitwa wędrowca
błądzę na krętych ścieżkach życia
wciąż nie wiem w którą mam iść stronę
dawno nadziei zgasła świeca
i bez niej dalej iść nie mogę
Boże co mieszkasz na niebiosach
wysłuchaj proszę me wołanie
ześlij mi chociaż promień słońca
by mi ułatwił wędrowanie
wciąż nie wiem w którą mam iść stronę
dawno nadziei zgasła świeca
i bez niej dalej iść nie mogę
Boże co mieszkasz na niebiosach
wysłuchaj proszę me wołanie
ześlij mi chociaż promień słońca
by mi ułatwił wędrowanie
16.02.2013
Na skrzydłach marzeń
na skrzydłach marzeń pofrunę
ponad dachami kamienic
a lecąc nad miejskim placem
zatoczę duże koło
żeby tam ciebie wypatrzeć
jak sobie siedzisz i marzysz
że gdy do ciebie przyfrunę
ponad dachami kamienic
to nigdy mnie nie wypuścisz
ze swoich ramion
ponad dachami kamienic
a lecąc nad miejskim placem
zatoczę duże koło
żeby tam ciebie wypatrzeć
jak sobie siedzisz i marzysz
że gdy do ciebie przyfrunę
ponad dachami kamienic
to nigdy mnie nie wypuścisz
ze swoich ramion
Subskrybuj:
Posty (Atom)