15.12.2013

Krogulce

Krogulec z haczykowatym nosem
i długimi zrogowaciałymi pazurami
pożółkłymi od papierosów i śmierdzących skarpet
leży na wznak na wersalce jakby tylko czekał

odwracam żołnierzyki plecami
żeby przypadkiem któregoś nie potraktował
jako godnego sobie przeciwnika i nie wyrzucił
przez uchylony balkon dla odrobiny świeżego powietrza

jeszcze słabo władam bronią
ale potrafię jednym ruchem ręki ukryć moje wojsko
jak ptak pisklęta kiedy drapieżnik krąży po pokoju
mam pod paznokciami ziemię i trawę od poszukiwania poległych

i nie chcę nigdy dorosnąć

Nie mam już nic do dodania

proszę nie oczekiwać cudów nie skomleć
obowiązuje zakaz drapania w drzwi
i jest jak wół napisane K-O-N-I-E-C
a państwo wciąż głodni nowych smaków

ślinicie palce z nadzieją że się skleiło
że może da się wyskrobać małym palcem
wylizać wycmoktać wydusić i wreszcie wyjść
nasyconym ambrozją wysublimowanych doznań

proszę tak na mnie nie patrzeć mili państwo
wszystko rozdałem z nadzieją że się przyda
przepraszam za analogową jakość i że czarno-białe
poplamione kawą i zdarte od częstego odtwarzania

naprawdę nie mam nic do dodania

12.12.2013

Noc ciemna

żyjesz jakbyś chciała udowodnić
że się coś komuś pokiełbasiło
tam na górze w obliczeniach
chociaż już tylko garść cieniutkich kostek
w półprzezroczystym skórzanym worku
przykrytym kołdrą w fantazyjne esy floresy
z krwi i ustrojowych płynów
ogromne oczy przebijają wzrokiem sufit
w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie o sens
jeszcze jesteśmy my którzy nie pozwalamy ci
w ciszy kontemplować własnego cierpienia
zasypując niezręcznymi pytaniami o ból fizyczny
w końcu i tak zostawisz nas samych
i będziemy szukać odpowiedzi na ulicach
błąkam się jak zagubiona dusza i czytam
wulgaryzmy wypisane na ścianach kamienic
inni ludzie też czasem czują się kurewsko podle
a nigdy wcześniej nie pomyślałem że słowo CHUJ
może być krzykiem rozpaczy młodego człowieka
który właśnie został sam i naprawdę nie wiem
co powiedzieć

Zorientowałem się poniewczasie

już poniewczasie
zorientowałem się
że na kontrabasie
u sąsiada gra się

i budzę moją Kasię
a weźże podnieś się
nie idzie w tym hałasie
spokojnie wyspać się

zorientowałeś się
dużo poniewczasie
bo to echo niesie się
ach ty mój głuptasie

11.12.2013

Ostatni taki zgon

na chodniku leżą karykaturalnie wydłużone cienie
i nie wiadomo co im chodzi po głowach
może kolorowy paw obudzony przez patrol
niebieskich kogutów w spodniach z lampasami
ludzie ludzie ludzie dlaczego jeszcze nie śpicie?
odbija się pijacką czkawką od ścian kamienic
żeby na moment zapalić wszystkie światła w mieście
ktoś prosi zaspanym głosem o dowód rejestracyjny
i prawo jazdy podczas rutynowej spirometrii
dziwna mieszanka niewyszukanych inwektyw unosi się
w powietrzu i opada srebrnym confetti aluminiowych puszek
jeszcze promil i ulica zaliczy zgon a ja obiecuję państwu
że to już ostatni raz

Sztuka kochania


10.12.2013

Kolacja z deserem

jesteś jak polędwiczka wieprzowa w beszamelowym
kurkowym sosie podana na gorąco z wytrawnym
czerwonym winem w ulubionej restauracji w centrum
wprost rozpływasz się w ustach a kubki smakowe
nie mogą nadążyć za wachlarzem estetycznych doznań
które serwujesz oczom kompozycją barw i kształtów
skórzany portfel przyjemnie masuje moje serce
ilekroć unoszę widelec jakby chciał przypomnieć
że wszystko jest do kupienia i można płacić kartą
a doskonałym uzupełnieniem jest muzyka
Wagner może troszkę przyciężki doskonale pasuje
do naszej lekkiej kolacji moja ukochana Bebe
przez szybę z odwróconym napisem Only for aristocrats
widzę jak mój szofer dyskretnie zerka na zegarek
i pewnie myśli o swojej jak o krwistym steku wołowym
podanym z frytkami zapiekanymi warzywami i półkwartą
ciemnego lokalnego piwa gdzieś na obrzeżach miasta
do muzyki beatlesów i z nieopłaconym rachunkiem za prąd
chyba najlepszą puentą będzie deser który jest słodki
bez względu na zasobność portfela czy status społeczny

9.12.2013

Wierszowany przewodnik dla dorosłych po Polsce: Lublin

dawać mi tu Vladimira
i bułkę z krakowską
ruszamy w sentymentalną podróż
w dół chodnikiem można się toczyć
można zjechać na tyłku
jest pełna dowolność figur
po prawej stronie czwarte liceum
a po lewej kościół
niżej cerkiew i dworzec autobusowy
tutaj każdy krzak każde drzewo
chcą się do człowieka przytulić
trawa jest najmiększa na świecie
i proszę nie słuchać tych którzy twierdzą
że wszędzie jest pełno szkieł i korków
to laureaci ogólnopolskich konkursów
którzy chyba nigdy w życiu nie poczuli
prawdziwego smaku rajskiego jabłuszka
z drzewa co rośnie tam gdzie kiedyś było getto
niestety nikt już tego nie pamięta
zostałem sam i będę państwa oprowadzał
a jeśli się to komuś nie podoba
to nic na to nie poradzę ja jestem zakochany
w tym mieście