22.02.2013

Uczta ołowianych potworów

spójrz chmury pożerają błękit
i słychać trzask jego skorupki
a w ciemności błyskają ich zęby


A gdzie jest Pan Bóg?

Przerywam walkę z żywiołem
i spoglądam na właścicielkę
małych czerwonych kaloszy


Gdzie jest Pan Bóg?!

pewnie dosiadł czarnego potwora
żeby po całonocnej walce
zamienić w białego baranka

20.02.2013

Modlitwa wędrowca

błądzę na krętych ścieżkach życia
wciąż nie wiem w którą mam iść stronę
dawno nadziei zgasła świeca
i bez niej dalej iść nie mogę
Boże co mieszkasz na niebiosach
wysłuchaj proszę me wołanie
ześlij mi chociaż promień słońca
by mi ułatwił wędrowanie

16.02.2013

Na skrzydłach marzeń

na skrzydłach marzeń pofrunę
ponad dachami kamienic
a lecąc nad miejskim placem
zatoczę duże koło
żeby tam ciebie wypatrzeć
jak sobie siedzisz i marzysz
że gdy do ciebie przyfrunę
ponad dachami kamienic
to nigdy mnie nie wypuścisz
ze swoich ramion

15.02.2013

Znak pokoju

gdy wykonywał znak pokoju
nad głowami purpuratów
a setki par oczu śledziły
każdy ruch jego białych ramion
niektórzy nawet bili brawo
nagle jak pocisk wystrzelony
przez tureckiego szaleńca
spadł wprost na jego siwą głowę
gdzieś spod kopuły bazyliki
upadły anioł na długich skrzydłach
począł go bezlitośnie dręczyć
ten czując słabość duszy i ciała
wyrwał się ze szponów demona
i zniknął i już go nie widzieli
tłum stał oniemiały i patrzył
czekając na jakiś nowy znak

12.02.2013

Zamknij oczy

już nie szukaj mnie w starej szufladzie
w stercie listów schowanych gdzieś na dnie
przewiązanych ogromną kokardą
nie rozwiązuj jej nawet, nie warto

i nie znajdziesz mnie w wielkiej szkatule
której wieko dziś głaszczesz tak czule
raczej nie ma mnie wśród twoich skarbów
nie wyciągaj ich nawet, nie warto

ale proszę poszukaj mnie w sobie
zamknij oczy, a będę przy tobie
tę, co lubisz założę koszulę
nie otwieraj ich jeszcze...

11.02.2013

Autobus do nowego świata

wiatr już dawno rozwiał wszystkie moje plany
teraz błyszczą jak kropelki rannej rosy
na trawniku tuż przed blokiem rozsypane
spaceruję sobie czasem po nich boso

białe chmury wpadły rano do kałuży
co pamiątką jest po nocy przepłakanej
gdy poranny promień wreszcie ją osuszy
może chmury poszybują sobie dalej

Nowy Świat dziś się wydaje jakby starszy
i w ogóle jakiś mało kolorowy
a ja czekam o przystanek sie oparłszy
na autobus co pokaże mi świat nowy

Twarze

ciągle mijam ludzkie twarze
które żyją kilka sekund
ledwo zdążę się przypatrzeć
już znikają za plecami
drugi raz ich nie zobaczę

żegnajcie ulotne twarze!

7.02.2013

Czy miłość uskrzydla?

mówią, że miłość uskrzydla
a ja pałając gorącym uczuciem
do pewnej cudownej istoty
chciałem, czym prędzej
tulić ją w swych ramionach
ale, żeby się to stało
miałem do pokonania
dość spory dystans
wierząc w cudowną moc
wspomnianego już uczucia
rzuciłem się ze zbocza
całkiem sporej góry
ufny bezgranicznie
w magiczne właściwości
siły, która mnie popchnęła
ze wspomnianego już zbocza
zatrzepotałem ramionami
na wzór któregoś ze stworzeń
które sztukę latania
ma dobrze opanowaną
i próbując sobie przypomnieć
nazwę, czy chociaż gatunek
wspomnianego juz stworzenia
nagle uświadomiłem sobie
że siła grawitacji wydaje się być
silniejsza od mojej miłości
i tak łamiąc gałęzie roślinności
gęsto porastającej wspomniane już zbocze
a w raz z nimi moje biedne kości
stwierdziłem, że uczucie
do cudownej istoty
nie jest wystarczająco silne
i zaraz po wyjściu ze szpitala
muszę sobie znaleźć jakiś
inny obiekt westchnień

Gdzie jesteś?

tam gdzie dwa błękity łączy
cienka kreska horyzontu


tam gdzie wiatr czochra
czupryny starym topolom


tam gdzie ziemia sięga nieba
że pod stopami chmury


tam gdzie córy Koryntu czekają
przy drodze do nikąd


i jeszcze wszędzie tam
gdzie mówią, że mnie nie ma