27.02.2013

Podróż do wnętrza

cieniutkie ścieżki tuszu
na śnieżnobiałej kartce
znaczą ślad do mej duszy

zapraszam na wędrówkę
po tych niebieskich dróżkach
wyznaczonych w pośpiechu

wędrując po nich wzrokiem
dojdziesz wreszcie do miejsca
które jest moim światem

poczuj sie moim gościem
usiądź sobie wygodnie
a ja zaparzę herbatę

26.02.2013

Upiory przeszłości

Chciałbym o kwiatkach i ptaszkach
ciepłym wiosennym słoneczku
lecz szarpie mnie za rękę
długopis jak pazur demona
drapie do krwi niewinną biel
tej niepokalanej kartki
ukryta gdzieś z tyłu głowy
przesłonięta obrazami
wschodów i zachodów słońca
powraca w nocnych koszmarach
zostaje na mokrej pościeli
czasem do białego rana
i w tiku lewej powieki
przyczajona tylko czeka
aż wezmę długopis do ręki
żeby wylać się na papier

22.02.2013

Uczta ołowianych potworów

spójrz chmury pożerają błękit
i słychać trzask jego skorupki
a w ciemności błyskają ich zęby


A gdzie jest Pan Bóg?

Przerywam walkę z żywiołem
i spoglądam na właścicielkę
małych czerwonych kaloszy


Gdzie jest Pan Bóg?!

pewnie dosiadł czarnego potwora
żeby po całonocnej walce
zamienić w białego baranka

20.02.2013

Modlitwa wędrowca

błądzę na krętych ścieżkach życia
wciąż nie wiem w którą mam iść stronę
dawno nadziei zgasła świeca
i bez niej dalej iść nie mogę
Boże co mieszkasz na niebiosach
wysłuchaj proszę me wołanie
ześlij mi chociaż promień słońca
by mi ułatwił wędrowanie

16.02.2013

Na skrzydłach marzeń

na skrzydłach marzeń pofrunę
ponad dachami kamienic
a lecąc nad miejskim placem
zatoczę duże koło
żeby tam ciebie wypatrzeć
jak sobie siedzisz i marzysz
że gdy do ciebie przyfrunę
ponad dachami kamienic
to nigdy mnie nie wypuścisz
ze swoich ramion

15.02.2013

Znak pokoju

gdy wykonywał znak pokoju
nad głowami purpuratów
a setki par oczu śledziły
każdy ruch jego białych ramion
niektórzy nawet bili brawo
nagle jak pocisk wystrzelony
przez tureckiego szaleńca
spadł wprost na jego siwą głowę
gdzieś spod kopuły bazyliki
upadły anioł na długich skrzydłach
począł go bezlitośnie dręczyć
ten czując słabość duszy i ciała
wyrwał się ze szponów demona
i zniknął i już go nie widzieli
tłum stał oniemiały i patrzył
czekając na jakiś nowy znak

12.02.2013

Zamknij oczy

już nie szukaj mnie w starej szufladzie
w stercie listów schowanych gdzieś na dnie
przewiązanych ogromną kokardą
nie rozwiązuj jej nawet, nie warto

i nie znajdziesz mnie w wielkiej szkatule
której wieko dziś głaszczesz tak czule
raczej nie ma mnie wśród twoich skarbów
nie wyciągaj ich nawet, nie warto

ale proszę poszukaj mnie w sobie
zamknij oczy, a będę przy tobie
tę, co lubisz założę koszulę
nie otwieraj ich jeszcze...

11.02.2013

Autobus do nowego świata

wiatr już dawno rozwiał wszystkie moje plany
teraz błyszczą jak kropelki rannej rosy
na trawniku tuż przed blokiem rozsypane
spaceruję sobie czasem po nich boso

białe chmury wpadły rano do kałuży
co pamiątką jest po nocy przepłakanej
gdy poranny promień wreszcie ją osuszy
może chmury poszybują sobie dalej

Nowy Świat dziś się wydaje jakby starszy
i w ogóle jakiś mało kolorowy
a ja czekam o przystanek sie oparłszy
na autobus co pokaże mi świat nowy

Twarze

ciągle mijam ludzkie twarze
które żyją kilka sekund
ledwo zdążę się przypatrzeć
już znikają za plecami
drugi raz ich nie zobaczę

żegnajcie ulotne twarze!