11.03.2013

Takie widoki

widzi mi się, że
eee, to tylko przywidzenie
jakieś masz zwidy, chyba
tak, tak to było do przewidzenia
och, widzieliśmy juz gorsze
no popatrz Tadeusz
dlaczego nie dostrzegasz problemu?
Teresa, ja tu nic nie widzę
wczoraj też nie widziałem
zobaczcie go!
wczoraj też nie widział
ślepa byłam
gdzie ja miałam oczy
że ja wcześniej nie spostrzegłam
ty ślepy durniu
masz większą wadę wzroku
ale ja mam nadwzroczność
a ty byś z lupą się nie dopatrzył
nie chcę cię widzieć!
Kochanie, spójrz
tutaj naprawdę nic nie widać
no może mi się przywidziało

8.03.2013

7.03.2013

Stowarzyszenie umarłych poetów

martwe języki
powykręcane
w stylistyczne figury
zwisają ze sterty
obwiązanej sznurkiem
makulatury
jutro rozpoczną
nowe życie
procesem mielenia
w maszynie
produkącej dla potrzeb
odbiorcy masowego
przez stowarzyszenie
papierników polskich

5.03.2013

Być

jak poeci wyklęci
których nie recytują
na akademiach dzieci
wymyślacze nazw ulic
i stawiacze pomników
nie potrafią rozczytać
zagryzmolonych kartek
w poplamionym kajecie
o tym życiu w pogardzie
drodze aż po horyzont
świtach i zachodach
w przyciasnym trochę świecie

4.03.2013

Zrobię głupią minę

ja lekarstwa nie mam
na ten ból istnienia
który ci dokucza
przy porannej kawie

widoku za oknem
sennej melancholii
niezmiennego sprawcy
również nie poprawię
...
zrobię głupią minę
może cię rozbawię?

28.02.2013

Wizja

zburzmy bazylikę św. Piotra
odbudujmy Koloseum
ubierzmy papieża w zbroję
zobaczmy jak się spisze
walcząc z lwem lub tygrysem
urządźmy wielkie święto
ku czci Dionizosa
zbiorową orgię
wygnajmy z miasta Lota
wraz z jego rodziną
i zobaczmy
co będzie dalej

Jutro


    jeszcze wczoraj myślałem, że go nie będzie,
    że może się gdzieś zgubi w mroku nocy
    nie nadejdzie i nie rozświetli ciemności
    przyszło rozśpiewane, całe w skowronkach
    jakby chciało mi powiedzieć, że wczoraj
    już nie ma i żebym zapomniał

27.02.2013

Podróż do wnętrza

cieniutkie ścieżki tuszu
na śnieżnobiałej kartce
znaczą ślad do mej duszy

zapraszam na wędrówkę
po tych niebieskich dróżkach
wyznaczonych w pośpiechu

wędrując po nich wzrokiem
dojdziesz wreszcie do miejsca
które jest moim światem

poczuj sie moim gościem
usiądź sobie wygodnie
a ja zaparzę herbatę

26.02.2013

Upiory przeszłości

Chciałbym o kwiatkach i ptaszkach
ciepłym wiosennym słoneczku
lecz szarpie mnie za rękę
długopis jak pazur demona
drapie do krwi niewinną biel
tej niepokalanej kartki
ukryta gdzieś z tyłu głowy
przesłonięta obrazami
wschodów i zachodów słońca
powraca w nocnych koszmarach
zostaje na mokrej pościeli
czasem do białego rana
i w tiku lewej powieki
przyczajona tylko czeka
aż wezmę długopis do ręki
żeby wylać się na papier