2.12.2014

I tyle w temacie


21.11.2014

Syreni śpiew

nie lubimy udziwnień
chyba że się za nimi kryje
autentyczna odmienność
a wtedy tak chętnie poproszę
ale żeby przypadkiem 
nie dotknąć
bo może wariat
pancerna szyba 
dużym udogodnieniem
rozwiązują się języki
z podwójnego nelsona rękawów
mowa ciała
piersi biodra pośladki
mogę to powtórzyć setki razy
ale ty i tak nie zrozumiesz
czytelniku 
który skazałeś mnie 
na galerniczą katorgę
dożywotnie miotanie się 
nasłuchuję syreniego śpiewu
w mojej głowie
błądzę poszukując brzegu
ostrej krawędzi
żeby się odciąć
od tego wszystkiego
i wreszcie porządnie 
wyspać

13.11.2014

Jakiś tam tytuł

muszę to powiedzieć
chyba po raz pierwszy
że straciłem serce
do pisania wierszy

i dziękuję wszystkim
za wspaniałe rady
żebym przestał pisać
jadł mniej czekolady

ubierał się ciepło
stosownie do pory
czym się likwiduje
pod oczami wory

życie jest okrutne
a istnienie boli
jednym da całuska
innym przypierdoli

taka kolej rzeczy
nic w tym odkrywczego
dlatego spuentuję
Nie ma tego złego!

2.11.2014

Nie wiem jak mam odpowiedzieć

miałem sen że sobie leżę
i przychodzą kumple żeby zapalić
ja nie palę tylko odmawiam różaniec
a oni opowiadają jakieś historie
ktoś przeciera mi twarz miękką szmatką
jakby chciał sprawdzić
czy mój uśmiech jest prawdziwy
wariaci

przychodzi wiadomość od Małgosi
z irytująco-idiotycznym pytaniem
czy jeszcze żyję
próbuję odpowiedzieć
ale nie ma połączenia
wstaję

strzepuję marynarkę
poprawiam krawat
idę do niej drogą przez las
lecz ona nie chce ze mną rozmawiać
siedzi przy kuchennym stole
i udaje Chrystusa Frasobliwego
a zamiast cierniowej korony
ma na głowie cały dom

23.10.2014

Od kobiety do poety

nienawidzę kiedy mówisz do mnie wierszem
a szczególnie gdy nadajesz słowom rytm
i powtarzam ci to już nie po raz pierwszy
nie pomoże tutaj nawet zgrabny rym

ja traktuję sprawy bardziej prozaicznie
narracyjno-fabularny jest mój świat
więc zaniechaj proszę wszelkich prób lirycznych
bo nie będziesz mi mój drogi za pan brat

jeśli chcesz to baw się sam w liczenie sylab
nie nadzieję się na haczyk kilku strof
lecz zaczekam aż nadejdzie taka chwila
umrze wieszcz a się narodzi zwykły chłop

21.10.2014

Nienawidzę

nienawidzę poniedziałków
chudych piątków
tłustych czwartków
wolnych sobót
oraz niedziel przepieprzonych

nienawidzę iść do pracy
być na trzeźwo
lub na kacu
całkiem na czczo
bądź leciutko przejedzonym

nienawidzę świąt ruchomych
dni na dzieci
czy na żonę
też weekendów
nienawidzę wydłużonych

nienawidzę o tym gadać
szeptać krzyczeć
opowiadać
i wierszyków tak niezdarnie
zakończonych

16.10.2014

Oczy

zawalenie się świata
jest jak każdy inny kataklizm
spektakularne
i przewlekle bolesne
zaczynając od głowy
a kończąc w charakterze manekina
posadzonego przy stole

jedz bo nie urośniesz
uśmiechają się życzliwi
szydercy
faszerując mnie na powrót
obrazami z przeszłości
od których
mam takie malutkie oczy

9.10.2014

Niebo-Piekło

a mogliśmy uwić sobie gniazdko
na dachu komitetu wojewódzkiego
z panoramicznym widokiem
na protestujące miasto

wszystko było świeże i kwitnące
gdy wiatr zmian unosił spódniczki
odsłaniając nasz stosunek
do otaczającej rzeczywistości

bo tam na górze było niebo
względnego dobrobytu którego
tu na dole brakowało jak chleba
z reglamentowanym masłem

wyobrażałem sobie że jesteś aniołem
z jednym krwawym skrzydłem na drzewcu
i zstąpiłem za tobą na ziemię
upadłem i już się nie podniosłem

7.10.2014

Do największych wrogów!

jakimż trzeba być człowiekiem
żeby zabić w sobie dziecię?
zdusić tej beztroski iskrę
co i w starczym oku błyśnie
gdy nadziei tli się płomień
jeszcze wszystko nie skończone
póki krew pulsuje w żyłach
i w środku jest ta siła
dla rozumu niepojęta
tajemnicza albo święta
która każe zejść po schodach
iść do sklepu kupić loda
dobrze jeśli gałkowany
i z tym lodem nielizanym
stanąć oko w oko z wrogiem
co największą budzi trwogę
a najlepiej ze śmiertelnym
sukinsynem lub cholernym
aby ładnie tak spuentować
to wypada poczęstować
ale musi być wesoło
więc najlepiej jeśli w czoło