4.11.2016

Zapytam nieskromnie


12.09.2016

Święty Paweł od jednego wiersza

mój mały braciszku
który leżysz wciśnięty
między dorosłe groby
wiesz ile mnie kosztuje
napisanie wiersza
o naszych wzajemnych relacjach
ale w taki sposób
żeby nie wyszła z tego
kolejna modlitwa do anioła stróża
postanowiłem się tobą pochwalić
znajomym i proszę
żebyś mi wybaczył moją próżność
obaj wiemy że nie jestem święty
bo mam ochotę dać w mordę
tym wszystkim którzy twierdzą
że już się nigdy nie spotkamy

Martwa cisza

kiedy już wszystko zostanie powiedziane
do ostatniej kropeczki oddzielającej słowa
od ciszy białej i niewinnej jak czysta kartka
brutalnie wyrwana i rzucona na stos brudnopisów
jako dowód na to że niektórych myśli
nie można zamienić w rządek krzykliwych znaczków
stanę niczym narodowy bohater przed plutonem egzekucyjnym
i pozwolę oczom nacieszyć się pięknym widokiem
na niewypowiedzianą przyszłość którą wystarczy poczuć
z przygryzionym do krwi językiem dla zachowania powagi

Ku pamięci

bezduszni rozdeptywacze świerszczy
głusi na tłumaczenia Barańczaka
że wszystko jest poważną muzyką
rozkażcie głosom w waszych głowach
żeby choć na chwilę zamknęły mordy
bo w maluczkich jest boski pierwiastek
i będziemy rozliczeni z każdego słowa
a chitynowe pancerze jak łupinki orzechów
rozrzucone na drodze do prawdziwej poezji
dla jednych ku przestrodze a dla drugich
ku wiecznej pamięci

6.09.2016

Q

stoję z zapomnianym papierosem
w którymś z kącików ust
i rozmyślam nad tym wszystkim
czego mnie nie nauczyło życie
a co by mi się dzisiaj
cholernie przydało do szczęścia
bo gdyby nie ten papieros
to pewnie byłbym zerem
ale jestem enigmatycznym Q
które próbuje sobie przypomnieć
wszystkie brzydkie słowa
nadające się do tego wiersza
quality! podpowiada mi rozsądek
na co wzruszam ramionami
gubiąc przy okazji wyróżnik

15.07.2016

"Koniec świata"

Koniec świata nie zaskakuje, bo wypada
w zwykły dzień, powszedni, z czarną cyferką
na kalendarzu w mojej dawnej kuchni
stoję i czekam na swoją kolej
i tylko opadają ręce, a ramiona się wzruszają
na wspomnienie, że wyjadałem rybki z akwarium
ktoś pyta, czy to jest mój bagaż
tak, odpowiadam, ale sam w to nie wierzę.

*** (I to by było chyba na tyle)

*** (I to by było chyba na tyle)
i to by było chyba na tyle
bez dwóch zdań rzuconych przez ramię
już umierają w brzuchu motyle
zgranych kart ostatnie rozdanie
bo dawno kredyt debet przekroczył
wytrzymałość doszła do granic
a oczy nie chcą już patrzeć w oczy
kiedyś na wszystko teraz na nic
gdy spakowane stoją walizki
limit obietnic wyczerpany
też pomyślałeś że już po wszystkim?
koniec miłości odwołany!

13.07.2016

Lot nad kukułczym gniazdem załamuje ręce

upadek tego miasta jest chyba równie spektakularny
co jego powstanie słychać nawoływania do obrony kobiet
przed płodami które nie robią nic innego
tylko zagnieżdżają się w dziewiczych łonach 
potem wychodzą z tego fałszywi prorocy albo poeci 
pozbawieni prawa głosu jak ryby żyjące w fontannie
takim wystarczy rzucić dwadzieścia groszy
i można zapomnieć do następnego razu
masturbacja jest lekarstwem na toksyczne związki 
od których to miasto dusi się i charczy
głoszą reklamy ministerstwa spraw trywialnych 
od zachodu nadciąga niż demograficzny dlatego zalecamy
nie wpadać w panikę tylko poczekać na swoją kolej 
a feniks zagrzebany w popielniczce udaje peta