chciałbym napisać
bez ozdobników
tak coś od siebie
i całkiem szczerze
bez żadnych chwytów
prosto zwyczajnie
kawa na ławę
wyłożyć sprawę
wyrzucić z siebie
oczyścić duszę
jak na spowiedzi
ale nie mogę
bo przecież muszę
liczyć sylaby
a gdy się skupię
na tym liczeniu
to zapominam
że przecież chciałem
bez ozdobników
tak coś od siebie
i całkiem szczerze
bez żadnych chwytów
prosto zwyczajnie
kawa na ławę
wyłożyć sprawę
wyrzucić z siebie
oczyścić duszę
jak na spowiedzi...
Piszę rymowanki takie bardzo proste, co się nazywają rymy częstochowskie liczę więc sylaby, jak sie na nich skupie, to wychodą słowa czasem bardzo głupie. Grunt, że się rymuje, że coś napisałem może wyszło słabo, ale dobrze chciałem...
12.07.2012
11.07.2012
Złota myśl
na kawałku serwetki
spisana
złota myśl
pokropiona kawą
jak święconą wodą
jutro
ją przepiszą
i w ramki oprawią
ale zanim
się przepoczwarzy
jest zagryzmolonym
kawałkiem
serwetki
zachlapanej
kawą
którą ktoś
w roztargnieniu
na stoliku zostawił
spisana
złota myśl
pokropiona kawą
jak święconą wodą
jutro
ją przepiszą
i w ramki oprawią
ale zanim
się przepoczwarzy
jest zagryzmolonym
kawałkiem
serwetki
zachlapanej
kawą
którą ktoś
w roztargnieniu
na stoliku zostawił
10.07.2012
Kocham Cię
z jazgotu słów
ulicznej szczekaczki
pisku opon
rozpędzonej fury
z okrzyków
sprzedawcy pańskiej skórki
i skowytu
porzuconej psiny
wydobyte
kocham cię
pisku opon
rozpędzonej fury
z okrzyków
sprzedawcy pańskiej skórki
i skowytu
porzuconej psiny
wydobyte
kocham cię
Upalne południe
święci
wiecznie uśmiechnięci
patrzą na mnie z góry
jak leżę krzyżem
na zimnej podłodze
floriańskiej katedry
myślą, że pokutuję
cały zlany potem
a ja sie tylko
chłodzę
wiecznie uśmiechnięci
patrzą na mnie z góry
jak leżę krzyżem
na zimnej podłodze
floriańskiej katedry
myślą, że pokutuję
cały zlany potem
a ja sie tylko
chłodzę
9.07.2012
Wstrętna żmija!!!
owinęła się wokół mnie
swoim oślizgłym
zimnym
ciałem
przylgnęła
do mojej skóry
i próbowała
mi wcisnąć w usta
swój długi
na końcu rozdwojony
jęzor
a jak chciałem
się uwolnić
z tego uścisku
plunęła
mi prosto w twarz
jadem
a później
wbiła się we mnie
aby wyssać
wszystkie soki
a jak już
nie było we mnie
nic sycącego
zostawiła
samego
na jakimś zadupiu
bez grosza
wstrętna żmija
swoim oślizgłym
zimnym
ciałem
przylgnęła
do mojej skóry
i próbowała
mi wcisnąć w usta
swój długi
na końcu rozdwojony
jęzor
a jak chciałem
się uwolnić
z tego uścisku
plunęła
mi prosto w twarz
jadem
a później
wbiła się we mnie
aby wyssać
wszystkie soki
a jak już
nie było we mnie
nic sycącego
zostawiła
samego
na jakimś zadupiu
bez grosza
wstrętna żmija
Złote myśli
te wszystkie słowa
które się układają
w mojej głowie
a których nie wypowiem
to są te najlepsze sentencje
i złote myśli
o których nikt się nie dowie
niestety
zastąpię je frazesami
i pustosłowiem
z serdeczną prośbą do Was
pamiętajcie
że najlepsze teksty
mam w głowie!
które się układają
w mojej głowie
a których nie wypowiem
to są te najlepsze sentencje
i złote myśli
o których nikt się nie dowie
niestety
zastąpię je frazesami
i pustosłowiem
z serdeczną prośbą do Was
pamiętajcie
że najlepsze teksty
mam w głowie!
5.07.2012
PROSZĘ!
ktoś chciał wejść z butami
do mojego życia
drzwi zaryglowane
głośno krzyczę: "Proszę!"
żeby nie pomyślał
"Jaki niegościnny!"
chowam się do szafy
chwilę sie dobijał
poszedł
do mojego życia
drzwi zaryglowane
głośno krzyczę: "Proszę!"
żeby nie pomyślał
"Jaki niegościnny!"
chowam się do szafy
chwilę sie dobijał
poszedł
Subskrybuj:
Posty (Atom)