21.08.2012

Nie szkodzi, że nie rozumiem o co ci chodzi

kiedy cię mijam na ulicy
patrz gdzieś nad moją głowę

gdy opowiadasz z ożywieniem
milknij zawsze, kiedy przechodzę

kiedy do ciebie się uśmiecham
odpowiedz mi nadętą miną

gdy wokół tyle fajnych dziewczyn
bądź dla mnie zawsze tą jedyną

20.08.2012

* * *

tuż przy samym rynku
za kościołem farnym
mieszkał sobie chłopiec
strasznie ślamazarny

w tym samym miasteczku
co sie często zdarza
żyła również panna
córka aptekarza

córka aptekarza
i nasz ślamazara
już nietrudno zgadnąć
że to była para

chłopiec ślamazara
co mieszkał przy rynku
od dłuższego czasu
myślał o ożenku

myślał tak i myślał
aż razu pewnego
córka aptekarza
poznała innego

jak to sie skończyło?
pewnie zapytacie
och, jak ja nie lubię
gdy mnie poganiacie!

18.08.2012

MUR

są podzieleni murem
wysokim na dwa metry
a grubym na dwie cegły
dziurawki


nie zamienili słowa
siedemset trzydzieści dni
dokładnie przez dwa lata
kalendarzowe


nagle wypadła cegła
trzydziesta pierwsza z lewej
na wysokości ust
jest dziura


czy będą się komunikować?

16.08.2012

KARUZELA

świat się kręci coraz szybciej
ktoś przewija moje życie
na przyspieszonych obrotach
że aż się boję spojrzeć w dół
nawet nie wiem gdzie jest niebo
a gdzie się podziała ziemia
złączone w szaleńczym pędzie
czas leci jak oszalały
jedna myśl goni drugą
już nie umiem ich pozbierać
pogubiłem moje skarby
wszystko to, co najcenniejsze
zostały puste kieszenie
jeszcze próbuję się modlić
lecz mam w głowie taki zamęt
zapominam o co się modlę
i te życzliwe uśmiechy
które jak w kalejdoskopie
migają mi przed oczami
ja już rzygam na to wszystko
niech ktoś to kurwa zatrzyma
wysiadam!

Puryfikacja

Może już od tygodnia
dokładnie nie pamiętam
bezwolnie biorę udział
w tajemniczym misterium
które odprawia natura
obrzędzie oczyszczenia
rytualnej ablucji
którą ludzkość nazywa

deszczem

SCENA

na naszej scenie życia
odgrywamy swoje role
wygłaszając monologi
z pustymi frazesami
ubranymi w piękną formę
wsłuchując się we własne słowa
wpadamy w samouwielbienie
rozkoszując się melodią
i każdego słowa brzmieniem
a ci ludzie dookoła
postacie drugoplanowe
elementy dekoracji
są tylko uzupełnieniem
i zapominamy że są
zasłuchani we własne głosy
stoimy na środku sceny
w jasnym świetle reflektorów
aż wreszcie ktoś nie wytrzyma
i rzuci w nas pomidorem

30.07.2012

Byle dalej

w objęciach samotności
jadę przed siebie
pytasz: dokąd?
nie wiem
pytasz: którym numerem?
tego też nie wiem
wsiadłem do pierwszego lepszego
dla mnie każdy jest dobry
byle zawiózł mnie dalej
od siebie samego
pytasz: dlaczego?
nie powiem
pytasz: jak długo jeszcze?
tego też nie powiem
aż się kierowca odwróci
i krzyknie: kolego, wysiadamy
nie jadę dalej
wtedy się dowiem
pytasz: wrócisz?
nie mam do czego
pytasz: czy mam do kogo?
tak do tego kierowcy
z którym wczoraj jechałem...

18.07.2012

Ballada o emigracji (tytuł roboczy)

w górę wysoko,
hen ku obłokom
wzbił się wielki ptak

zabrał ze sobą
za wielką wodę
smutek, tęsknotę i strach

porwał do góry
wysoko pod chmury
ludzi w nieznany świat

wieżę Mariacką
i rynek i Bracką
zobaczą już tylko w snach...

17.07.2012

mosty

po których się przechodzi
gdy nie ma dokąd

pod którymi się mieszka
gdy nie ma gdzie

i te z których się skacze
gdy nie ma jak