wreszcie znajomy
tupot nóg na schodach
wyczekiwany
wpuszcza do środka
kiedy wychodzi
zostaje z pytaniem
czy to jest miłość,
czy to jest kochanie?
Piszę rymowanki takie bardzo proste, co się nazywają rymy częstochowskie liczę więc sylaby, jak sie na nich skupie, to wychodą słowa czasem bardzo głupie. Grunt, że się rymuje, że coś napisałem może wyszło słabo, ale dobrze chciałem...
4.12.2012
25.11.2012
Niesakralne Sacrum
rowerowa wyprawa liturgią
a łyk czarnej kawy krwią i ciałem
drzemka przed kolacją adoracją
sukienka w grochy ornatem
mała stacyjka krzyżową stacją
jasne niebo gotyckim sklepieniem
stopy w górskim strumieniu ablucją
wieczorne wiadomości brewiarzem
niereligijnych wyznawców Boga
ukrytego w zielonej trawie
któremu niepotrzebna hossana
na zimnej posadzce w bocznej nawie
Poniewczasie w międzyczasie
pojawił się
w międzyczasie
zdążyła się
w nim zakochać
spostrzegła się
poniewczasie
że zgubił się
w tłumie ludzi
w międzyczasie
zdążyła się
w nim zakochać
spostrzegła się
poniewczasie
że zgubił się
w tłumie ludzi
23.11.2012
Sacrum non profanum
czy liść na wietrze jest boskim obrazem
ile świętości jest w rzecznym kamieniu
czemu mam chwalić Boga przed ołtarzem
kiedy przyjemniej jest w górskim strumieniu
gdyby do ławki w parku zrobić klęcznik
albo w fontannie umieścić kapłana
czy można reggae zamiast starych pieśni
a czym sie różni święty od profana
jak mam odróżnić grzeszność od świętości
czemu przed sacrum w butach nie wypada
ile w tym wszystkim jest ludzkiej próżności
i czy zawarty jest pierwiastek Boga
ile świętości jest w rzecznym kamieniu
czemu mam chwalić Boga przed ołtarzem
kiedy przyjemniej jest w górskim strumieniu
gdyby do ławki w parku zrobić klęcznik
albo w fontannie umieścić kapłana
czy można reggae zamiast starych pieśni
a czym sie różni święty od profana
jak mam odróżnić grzeszność od świętości
czemu przed sacrum w butach nie wypada
ile w tym wszystkim jest ludzkiej próżności
i czy zawarty jest pierwiastek Boga
8.11.2012
Oczy błazna
z uśmiechem kompletnego idioty
który nosisz jak plaster na ustach
żeby bawić dworską hołotę
co otacza cię głupia i próżna
oni mają cię za kretyna
co narodził się, żeby bawić
nadwornego kabotyna
jesteś po to, by humor poprawić
a wystarczy spojrzeć ci w oczy
żeby poznać, co kryje twa dusza
nikt nie spojrzy, bo niby po co
smutkiem oczu twoich się wzruszać
który nosisz jak plaster na ustach
żeby bawić dworską hołotę
co otacza cię głupia i próżna
oni mają cię za kretyna
co narodził się, żeby bawić
nadwornego kabotyna
jesteś po to, by humor poprawić
a wystarczy spojrzeć ci w oczy
żeby poznać, co kryje twa dusza
nikt nie spojrzy, bo niby po co
smutkiem oczu twoich się wzruszać
7.11.2012
Sztuka czytania ciebie
z myśli nagryzmolonych
na papierowych serwetkach
i w nieładzie rozsypanych
ze słów niewypowiedzianych
ale z kontekstu wyrwanych
i jak puzzle ułożonych
z twoich gestów powtarzanych
tak słabo kontrolowanych
że aż tak bardzo czytelnych
na papierowych serwetkach
i w nieładzie rozsypanych
ze słów niewypowiedzianych
ale z kontekstu wyrwanych
i jak puzzle ułożonych
z twoich gestów powtarzanych
tak słabo kontrolowanych
że aż tak bardzo czytelnych
5.11.2012
Bazgroły
z wewnętrznej potrzeby
zamazywania kartek
w sposób tak nieestetyczny
że aż godny potępienia
wciąż wyrzucam z siebie słowa
które padając na papier
brudzą jego niewinną biel
tworząc przeróżne bazgroły
boję się, że nadejdzie dzień
i znajdę właściwe zdania
a moje kartki pokryją
idiotycznie równe szlaczki
zamazywania kartek
w sposób tak nieestetyczny
że aż godny potępienia
wciąż wyrzucam z siebie słowa
które padając na papier
brudzą jego niewinną biel
tworząc przeróżne bazgroły
boję się, że nadejdzie dzień
i znajdę właściwe zdania
a moje kartki pokryją
idiotycznie równe szlaczki
Niewiersz
Napisane
na czymś
na papierze?
na kawałku
naprędce
nagryzmolone
niezgrabnie i
niestarannie
nawet
nieudolnie
nie podoba się?
Niestety!
nie szkodzi
nie musi
napisane
nie dla ciebie!
na czymś
na papierze?
na kawałku
naprędce
nagryzmolone
niezgrabnie i
niestarannie
nawet
nieudolnie
nie podoba się?
Niestety!
nie szkodzi
nie musi
napisane
nie dla ciebie!
4.11.2012
Wierzba płacząca
wiatr potargał starą wierzbę
i garściami powyrywał
jej ciemnozielone włosy
stoi płacząca przy drodze
i usycha z tęsknoty
za takim miejscem na ziemi
w którym nie ma tego idioty
co tak garściami wyrywa
jej ciemnozielone włosy
że chętnie by sobie poszła
ale niestety nie może
przyrosła do tego miejsca
i zapuściła korzenie
a w sumie to nawet lubi
że on ją czasem tak czochra
i że garściami wyrywa
jej ciemnozielone włosy
i garściami powyrywał
jej ciemnozielone włosy
stoi płacząca przy drodze
i usycha z tęsknoty
za takim miejscem na ziemi
w którym nie ma tego idioty
co tak garściami wyrywa
jej ciemnozielone włosy
że chętnie by sobie poszła
ale niestety nie może
przyrosła do tego miejsca
i zapuściła korzenie
a w sumie to nawet lubi
że on ją czasem tak czochra
i że garściami wyrywa
jej ciemnozielone włosy
Subskrybuj:
Posty (Atom)