(którym się z Wami nie podzielę)
nie podzielę się tym bólem
no nie patrz tak na mnie
to nie jest placek z wiśniami
w sumie nie ma się czym dzielić
ledwo go starczy dla mnie
a zresztą, idź sobie, masz swój
Piszę rymowanki takie bardzo proste, co się nazywają rymy częstochowskie liczę więc sylaby, jak sie na nich skupie, to wychodą słowa czasem bardzo głupie. Grunt, że się rymuje, że coś napisałem może wyszło słabo, ale dobrze chciałem...
22.01.2013
18.01.2013
Echo
za dużo słów
wypowiedzianych
a może za szybko?
szybciej niż
wyrzut sumienia
i jeszcze to
brzęczące w uszach
przez resztę życia
cholerne echo
Nazywam się Wiatr
zaplątany w sidła gałęzi
wiśniowego sadu
schwytany w pułapkę
fabrycznego komina
wypędzony przez lufcik
z pewnej sypialni
ale wiatr!
Koniec świata
to nie jest nic spektakularnego
cienka linia drzew na horyzoncie
widzisz? a nad nią już tylko niebo
i tam jest koniec świata...mojego
cienka linia drzew na horyzoncie
widzisz? a nad nią już tylko niebo
i tam jest koniec świata...mojego
17.01.2013
Niemoc twórcza
dopadła mnie niemoc twórcza
i trzyma w śmiertelnym uścisku
swych haczykowatych szponów
w mojej biednej głowie pustka
ona nie zwalnia uchwytu
mimo nadludzkich wysiłków
nie wiem już sam co mam robić
polegnę w walce nierównej
i zapomniany przez ludzi
udało mi się obrócić
w kierunku szafki nocnej
i mogę wyłączyć budzik
13.01.2013
Bajka
żyła jak w bajce
on był księciem
na białym koniu
w lśniącej zbroi
a ona czuła
że wreszcie
jest dla kogoś
kimś wyjątkowym
a może jej się tylko
zdawało?
bo przecież to była
bajka
fikcja literacka...
on był księciem
na białym koniu
w lśniącej zbroi
a ona czuła
że wreszcie
jest dla kogoś
kimś wyjątkowym
a może jej się tylko
zdawało?
bo przecież to była
bajka
fikcja literacka...
Może się przydam?
nie podnoś mnie Boże
gdy upadnę
i się potoczę
gdzieś pod szafę
albo wpadnę
w jakąś szparę
w podłodze
pozwól mi tkwić
między deskami
i czekać
aż kiedyś świat
sam mnie odnajdzie
otrzepie z kurzu
podniesie do góry
i odgadnie
do czego służę
a może stwierdzi
że się jeszcze
do czegoś
przydam?
gdy upadnę
i się potoczę
gdzieś pod szafę
albo wpadnę
w jakąś szparę
w podłodze
pozwól mi tkwić
między deskami
i czekać
aż kiedyś świat
sam mnie odnajdzie
otrzepie z kurzu
podniesie do góry
i odgadnie
do czego służę
a może stwierdzi
że się jeszcze
do czegoś
przydam?
7.01.2013
Cofam się o trzy pola
na rozstaju dróg
który to już raz
czyżby dobry Bóg
cofał dla mnie czas
i przewijał film
moich ziemskich ról
próbowałem już
chyba wszystkich dróg
ile jeszcze mam
czy to taka gra
jeden kroczek w przód
a do tyłu dwa
do utraty sił
i rozczarowań
że od początku
ciągle od nowa
który to już raz
czyżby dobry Bóg
cofał dla mnie czas
i przewijał film
moich ziemskich ról
próbowałem już
chyba wszystkich dróg
ile jeszcze mam
czy to taka gra
jeden kroczek w przód
a do tyłu dwa
do utraty sił
i rozczarowań
że od początku
ciągle od nowa
2.01.2013
Ból istnienia
dla MM-G
utracona niewinność
a z nią spokojny sen
do białego rana
w ustach wciąż
ten cierpki smak
zakazanego jabłka
wykrzywiający je
w nieszczery grymas
imitujący uśmiech
i smutek otwartych oczu
wystawowych okien duszy
nieumiejących ukryć
że prawda jest gorzka
a ciało na białym prześcieradle
jak litery w alfabecie
układające się w ogromny napis
że ISTNIENIE BOLI!
utracona niewinność
a z nią spokojny sen
do białego rana
w ustach wciąż
ten cierpki smak
zakazanego jabłka
wykrzywiający je
w nieszczery grymas
imitujący uśmiech
i smutek otwartych oczu
wystawowych okien duszy
nieumiejących ukryć
że prawda jest gorzka
a ciało na białym prześcieradle
jak litery w alfabecie
układające się w ogromny napis
że ISTNIENIE BOLI!
Subskrybuj:
Posty (Atom)