22.07.2013

Czarne chmury

iglica kościoła
rozrywa czarną chmurę
o twarzy demona
zanim zdąży rozpętać piekło
nad miasteczkiem
w którym zapach siarki
z pobliskiej kopalni
służy frekwencji
po niedzielnej sumie
wracające dziewczęta
przyspieszają kroku
bo w stawie topielec
już niejedną duszę
zwabił na zatracenie
a w remizie strażackiej
będzie pogadanka
że piekła nie ma
zakończona koncertem
heavymetalowców
z samej stolicy

i znów czarne chmury
zbierają się nad okolicą

21.07.2013

Wiem, że straciłem szansę na sławę i pieniądze

w poszukiwaniu nowych doznań
odkrywamy odmienne światy
zamieszkałe przez białe myszki
gdzieś pomiędzy niedzielnym rosołem
a kotletem schabowym który spływa
na podłogę i pewnie przeleży
tak bez ruchu do poniedziałku
jaka jest definicja nieśmiertelności
pyta facet z telewizji w jakimś konkursie
audiotele na najlepszego poetę roku
ale my nie oglądamy telewizora odpowiadam
wtedy pada zmatowiały na podłogę
ułożoną zmyślnie w szachownicę
straciłeś szansę na sławę plus pieniądze
słyszę i proszę o dokładkę mizerii

20.07.2013

Tak, złożyłem kwiaty pod pomnikiem Bieruta

kładziemy kwiaty
u stóp człowieka
który skazał dziadka
na czapę za coś
czego nie rozumiem
bo jestem jeszcze mały
a on patrzy na swój zamek
więzienie dla wrogów ustroju
takich jak mój dziadek
i nawet się nie uśmiechnie
kiedy mu kładę
czerwone goździki na bucie
chociaż mówili że kochał
dzieci i kwiaty

18.07.2013

Śmierć - jedna wielka mistyfikacja

Być może ta śmierć to mistyfikacja
odegrana dla najbliższej rodziny
kolegów kochanek i ich dzieci
dla świętego spokoju na wieki
performance na którym wszyscy
płaczą bez względu na wiek
przekonania i światopogląd
którego przedmiotem jest ciało
i dusza ale to kwestia sporna
ktoś stoi z boku i trywializuje
inny poszukuje na półkach
biblioteki bizantyjskiej fajek
a ja się pytam po co
wczoraj się pytałem dlaczego

Polityczna kontestacja z β-Karotenem

pierwszy sekretarz partii
zapragnął mieć swój pomnik
że czasu było niewiele
i minus trzydzieści stopni
wybrało materiał odpowiedni
do panującej aury
o dużej plastyczności
lecz mało odporny na odwilż
zleciały się czarne wołgi
wytoczyli oficjele o twarzach
rumianych od mrozu
i niekończących toastów
za zdrowie i powodzenie
wtem ktoś nieopatrznie
jedni mówią że dla żartu
a inni że z desperacji
wyciągnął z kieszeni spodni
marchewkę

16.07.2013

Ognie świętego Elma

nieroztropne hurysy
w tańcu zatracone
już nie patrzą na tego
co z nimi flirtował
unosząc sukienki
a wesoły zalotnik
kiedy się przemieni
w ryczącego demona
wysmaga je batem
i szarpiąc za włosy
powali na ziemię
jak ścięte cedry
Antoni Padewski
stanie w oknie 
w obronie
panien mądrych
co dostrzegły
ognie świętego Elma
iskrzące się
w oczach obłędnych tego
który łamie maszty
wyrywa drzewa
albo strąca
płatki w ogrodzie

15.07.2013

Paryskie noce

sierpniowe noce są chłodne
na schodach polskiego kościoła
przy rue saint-honoré
ksiądz proboszcz stąpa ostrożnie
by nie rozdeptać mi głowy
dobranoc bez cienia sarkazmu
po którym trochę tęskno
do smaku kolacji domowej
ogromny józek z bieszczad
właśnie wypija mi wodę
a wcześniej uciekł od wojska
je suis polonais
je cherche du travail
odmawiam jak modlitwę
by wreszcie zamknąć oczy
i wrócić na chwilę do kraju

14.07.2013

Zapominam

uciekające myśli skaczą
z kamienia na kamień i gubią
cały porządek działań
w roztargnieniu zapominam że
tam oto jest drugi brzeg
a tutaj gubi się mój czas
wypuszczam kolejne słowa
które odbijają się jak kaczki
i znikają kiedy uwaga
przerzuca się na coś innego
przez jej deficyt nie umiem
wyznać miłości bo kocham
bez biernika brzmi jakoś dziwnie

11.07.2013

Herbata z róży

wyhodował różę w swoim wnętrzu 
dlaczego to co piękne musi boleć
krew z przygryzionej wargi jedynym
dowodem na wbity w komorę kolec
proszę przybić pacjenta do stołu
rozkazuje ordynator nad umywalką
wspomnień nie trzeba znieczulać
anestezjolog odsłania trzydzieści
srebrnych zębów i wpycha gąbkę
uwiję ci z niej piękny wianek
szepce siostra oddziałowa zadowolona
z wygranej w kości przecież pensje
w służbie zdrowia są takie niskie
nieruchoma linia na monitorze
wskazuje że operacja się udała
instrumentariuszka pada na kolana
z okrzykiem że ta róża jest boska
zagrzebany w kryształowym piasku
na samym dnie kubka czekam

na różaną herbatę