ceglany mur w rozpiętym płaszczu z dzikiego wina
czerwieni się że nie ma nic do ukrycia przed wzrokiem
przechodniów. ogród którego jedyną tajemnicą jest
jego przedziwny związek z pokrzywą. ja się już poddałem
dawno temu. jeszcze mieczyki walczą o odrobinę
przestrzeni do życia dla zbuntowanego drzewa po środku
co nie chce rodzić owoców z powodu ogrodowego węża
z rozdeptaną końcówką. a z drugiej strony ktoś napisał bóg
z małej litery. pewnie pomyślał że po tej jest jego dom
ale nie może się dostać bo utknął w jakimś gównie
i jest bardzo zły. słońce nad głową świeci jakoś słabiej
odkąd kilkanaście lat temu zaczęły się zbierać czarne chmury
nad tym przeklętym miejscem. tylko czekać kiedy się Bóg zlituje
i mnie stąd wypędzi.
Piszę rymowanki takie bardzo proste, co się nazywają rymy częstochowskie liczę więc sylaby, jak sie na nich skupie, to wychodą słowa czasem bardzo głupie. Grunt, że się rymuje, że coś napisałem może wyszło słabo, ale dobrze chciałem...
25.07.2013
24.07.2013
Starość
stara dębowa szafa
gra swoją melodię
o lepszej przeszłości
za każdym razem
gdy się otworzy wylatuje
trochę wspomnień pamiątek
innego świata sprzed
czuwa nad nią wszystkowidzący
z krzyżem na plecach
do którego zwraca się
swoim skrzypliwym głosem
a on ją chroni przed
padlinożernymi muchami
i ignorancją młodych
co się jeszcze trochę boją
trzech par paciorkowatych oczu
gra swoją melodię
o lepszej przeszłości
za każdym razem
gdy się otworzy wylatuje
trochę wspomnień pamiątek
innego świata sprzed
czuwa nad nią wszystkowidzący
z krzyżem na plecach
do którego zwraca się
swoim skrzypliwym głosem
a on ją chroni przed
padlinożernymi muchami
i ignorancją młodych
co się jeszcze trochę boją
trzech par paciorkowatych oczu
23.07.2013
Konarmija i rewolucjonnyj simboł
Budionny chwycił konia spomiędzy szarawarów
puścił fantazji lejce ścieżynką od ruczaju
aż wolnej myśli struga po stepach Zaporoża
zawiodła go pod buty krasnoarmieńców boga
Ten pyknął raz z fajeczki i podkręciwszy wąsa
gruziński dobył kordzik leciutko nim potrząsa
urynę czując nosem tak rzecze do Siemona
wot eto rewolucji radzieckiej jest ikona
wnet prysnął czar i urok wszechpolitycznych haseł
kiedy się okazało że symbol jest kutasem
puścił fantazji lejce ścieżynką od ruczaju
aż wolnej myśli struga po stepach Zaporoża
zawiodła go pod buty krasnoarmieńców boga
Ten pyknął raz z fajeczki i podkręciwszy wąsa
gruziński dobył kordzik leciutko nim potrząsa
urynę czując nosem tak rzecze do Siemona
wot eto rewolucji radzieckiej jest ikona
wnet prysnął czar i urok wszechpolitycznych haseł
kiedy się okazało że symbol jest kutasem
22.07.2013
Czy cellulit jest uleczalny?
pytasz ojca albo matki
już ci się całkiem pomieszało
i nie wiadomo która trumna jest kogo
nie płacz pobiegnę po chłopaków
zniesiemy elegancko na dół
że już nic nie zostanie
książki wyniesiemy na śmietnik
ubrania wspomnienia obrazy
zostawimy lustro żebyś mogła
sobie oglądać twarz tyłek piersi
a zegar wypierdolę przez balkon
osobiście za to że się tak spieszył
ja ci siostro nie odpowiem
nie znam sie na babskich sprawach
ale mogę pomalować mieszkanie
korzystając z okazji że jest
puste
Czarne chmury
iglica kościoła
rozrywa czarną chmurę
o twarzy demona
zanim zdąży rozpętać piekło
nad miasteczkiem
w którym zapach siarki
z pobliskiej kopalni
służy frekwencji
po niedzielnej sumie
wracające dziewczęta
przyspieszają kroku
bo w stawie topielec
już niejedną duszę
zwabił na zatracenie
a w remizie strażackiej
będzie pogadanka
że piekła nie ma
zakończona koncertem
heavymetalowców
z samej stolicy
i znów czarne chmury
zbierają się nad okolicą
rozrywa czarną chmurę
o twarzy demona
zanim zdąży rozpętać piekło
nad miasteczkiem
w którym zapach siarki
z pobliskiej kopalni
służy frekwencji
po niedzielnej sumie
wracające dziewczęta
przyspieszają kroku
bo w stawie topielec
już niejedną duszę
zwabił na zatracenie
a w remizie strażackiej
będzie pogadanka
że piekła nie ma
zakończona koncertem
heavymetalowców
z samej stolicy
i znów czarne chmury
zbierają się nad okolicą
21.07.2013
Wiem, że straciłem szansę na sławę i pieniądze
w poszukiwaniu nowych doznań
odkrywamy odmienne światy
zamieszkałe przez białe myszki
gdzieś pomiędzy niedzielnym rosołem
a kotletem schabowym który spływa
na podłogę i pewnie przeleży
tak bez ruchu do poniedziałku
jaka jest definicja nieśmiertelności
pyta facet z telewizji w jakimś konkursie
audiotele na najlepszego poetę roku
ale my nie oglądamy telewizora odpowiadam
wtedy pada zmatowiały na podłogę
ułożoną zmyślnie w szachownicę
straciłeś szansę na sławę plus pieniądze
słyszę i proszę o dokładkę mizerii
odkrywamy odmienne światy
zamieszkałe przez białe myszki
gdzieś pomiędzy niedzielnym rosołem
a kotletem schabowym który spływa
na podłogę i pewnie przeleży
tak bez ruchu do poniedziałku
jaka jest definicja nieśmiertelności
pyta facet z telewizji w jakimś konkursie
audiotele na najlepszego poetę roku
ale my nie oglądamy telewizora odpowiadam
wtedy pada zmatowiały na podłogę
ułożoną zmyślnie w szachownicę
straciłeś szansę na sławę plus pieniądze
słyszę i proszę o dokładkę mizerii
20.07.2013
Tak, złożyłem kwiaty pod pomnikiem Bieruta
kładziemy kwiaty
u stóp człowieka
który skazał dziadka
na czapę za coś
czego nie rozumiem
bo jestem jeszcze mały
a on patrzy na swój zamek
więzienie dla wrogów ustroju
takich jak mój dziadek
i nawet się nie uśmiechnie
kiedy mu kładę
czerwone goździki na bucie
chociaż mówili że kochał
dzieci i kwiaty
18.07.2013
Śmierć - jedna wielka mistyfikacja
Być może ta śmierć to mistyfikacja
odegrana dla najbliższej rodziny
kolegów kochanek i ich dzieci
dla świętego spokoju na wieki
performance na którym wszyscy
płaczą bez względu na wiek
przekonania i światopogląd
którego przedmiotem jest ciało
i dusza ale to kwestia sporna
ktoś stoi z boku i trywializuje
inny poszukuje na półkach
biblioteki bizantyjskiej fajek
a ja się pytam po co
wczoraj się pytałem dlaczego
odegrana dla najbliższej rodziny
kolegów kochanek i ich dzieci
dla świętego spokoju na wieki
performance na którym wszyscy
płaczą bez względu na wiek
przekonania i światopogląd
którego przedmiotem jest ciało
i dusza ale to kwestia sporna
ktoś stoi z boku i trywializuje
inny poszukuje na półkach
biblioteki bizantyjskiej fajek
a ja się pytam po co
wczoraj się pytałem dlaczego
Polityczna kontestacja z β-Karotenem
pierwszy
sekretarz partii
zapragnął mieć swój
pomnik
że czasu było
niewiele
i minus
trzydzieści stopni
wybrało materiał
odpowiedni
do panującej aury
o dużej
plastyczności
lecz mało odporny
na odwilż
zleciały się
czarne wołgi
wytoczyli
oficjele o twarzach
rumianych od
mrozu
i niekończących
toastów
za zdrowie i
powodzenie
wtem ktoś
nieopatrznie
jedni mówią że
dla żartu
a inni że z
desperacji
wyciągnął z
kieszeni spodni
marchewkę
Subskrybuj:
Posty (Atom)