4.04.2014

Nietoksyczna mieszanka uczuć

wiem że masz gniazdo w stercie kolorowej bielizny
na pamiątkę wszystkich nieudanych związków
po których ciężko jest zwlec się z łóżka
i spojrzeć w lustro bez grymasu na twarzy

ty wiesz że ja wiem i że nie będę grzebał
w przeszłości a znajomi niech się dziwią
że mydło ma tak równiutko ponacinane brzegi

nie chcę nikogo wtajemniczać i tłumaczyć się
z twoich upodobań żywieniowych zresztą
mamy taki układ że ja się nie czepiam
a ty nie ruszasz mojej szczoteczki

jesteśmy szczęśliwi i niech nikt mi nie mówi
że to klasyczny przykład toksycznego związku
z powodu mitu że i tak na końcu musi być trochę
gorzkiej strychniny

3.04.2014

Bariery w komunikacji międzyludzkiej

kiedy jesteśmy w łóżku
pluskwy na poduszce nie dość że gryzą
to na dodatek podsłuchują
nasze rozmowy o sprawach intymnych

podczas gdy stado karaluchów
pożera drugie śniadanie
mlaskając przy tym
jak świnie w chitynowych pancerzykach

nie będę cię tam dotykał
bo jakaś menda wejdzie mi pod paznokieć
albo pod język i pozbawi nas całej przyjemności
niedzielnego wylegiwania się

Ala ma kota

Ala ma kota
jednego
bo nadliczbowe topi w wiadrze

Ala ma wiadro
miskę i garnek
w którym gotuje wodę żeby się umyć

Ala ma kran
z zimną wodą
i komórkę na węgiel w której są szczury

Ala ma piec
pali w nim węglem
podbieranym przez sąsiadów przez specjalny otwór

Ala ma okno
z widokiem na park
i widzi jak jeden człowiek zabija drugiego

Ala ma kota
jedynego
bo inaczej by chyba umarła

2.04.2014

Dobry wieczór

ignorujesz mnie kochana
jakbym był przykryty całą stertą
pospolitych ziemniaków z wody
łyżką z czubem sinonosych buraków
albo jakiejś popieprzonej mizerii
ze śmietaną dwunastką z Piątnicy
i wczorajszym terminem ważności




zrozum moja droga że ja
nie potrafię tak zwyczajnie
ogłosić światu że odchodzę
bo ty akurat z mięs preferujesz boczniaki
po pierwsze to śnięte ryby
pływają do góry brzuchami
a po drugie jestem ostaniem preriokurem




czy wiesz jak się czuje ktoś
kto przez całe życie kochał wolność
i z oddechem Stwórcy na plecach
siadał wieczorem na gałęzi
ze świadomością że to wszystko
co jest pode mną należy do mnie?




zatem zszam mnie mon amour
zjedz mnie pogryź przetraw
popij wytrawnym kompotem z wiśni
zwieńcz obrzydliwie słodkim deserem
ale nigdy przenigdy mi nie mów
na litość boską że mnie już



nie lubisz

Blady księżyc

w bramie świecą łyse główki
trzy lub cztery adidasy
a od szyi aż do kostki
fluorescencyjne pasy

gdzieś w oddali wyje suka
przywiązana do topoli
że jej chyba nikt nie kocha
albo że się czegoś boi

dookoła feeria świateł
większość chyba firmy Osram
kręci się też kilka gwiazdek
bo ktoś za coś właśnie dostał

gdzieś w oddali wyje suka
przywiązana do topoli
że jej chyba nikt nie kocha
albo że się czegoś boi

drogę przebiegł czarny kocur
to już w sumie nieistotne
bo za chwilę znikną w mroku
dokumenty klucze portfel

gdzieś w oddali wyje człowiek
przywiązany do topoli
że go chyba nikt nie kocha
albo że się czegoś boi

1.04.2014

O gołej babie i beznamiętnym patrzeniu przez okno czerwonego autobusu, wyrzuconego przez fale na brzeg zatoki

mogę ci narysować gołą babę
albo jak fale rozbijają się
o brzeg zatoki

zresztą to na jedno wychodzi
zalewa mnie krew kiedy mówisz
że musisz już iść

bo ci ucieknie ostatni autobus
w którym się będziesz gapić
beznamiętnie przez okno

wyrzucony na brzeg przegubowiec
a w nim goła baba na którą patrzę
z wysuniętym koniuszkiem

w kąciku ust

Gdy nie ma żywego ducha

odkąd wszyscy sobie poszli
i zostałem sam samiusieńki
a dookoła pusta przestrzeń
z linią horyzontu machniętą
na odwal się żeby tylko oddzielić
niebo od ziemi lub ziemię od nieba

posiadłem pewne umiejętności
które są wielce przydatne
szczególnie teraz
kiedy jestem zdany na siebie
bo wszyscy się odwrócili ode mnie
bez powodu a może jest jakiś powód?

w tej chwili to już nie ważne
jestem tak pochłonięty nowym
że o starym próbuję nie myśleć
skupiony na doskonaleniu się
w takich dyscyplinach jak
przechodzenie przez ścianę albo bilokacja

26.03.2014

Krzysztof Kamil albo Bruno

urodziłem się w samym środku
tam gdzie jest ogromny pępek ziemi
odgrodzony od reszty
murem z ludzkich oczu
które wypatrują najdrobniejszych potknięć
gdy próbuje
zrobić kilka pierwszych kroków
jako poeta
na końcu długiego korytarza
stoi moja matka i mówi
żebym był zawsze pokorny
to może sobie kiedyś znajdę
inną matkę i żebym dla tej pierwszej
skserował cudowną modlitwę
bo już nie może patrzeć
na czerwone plwociny
co wszystko psują
jedno oko jest większe od pozostałych
czasem wydaje mi się że nie patrzy
jak leżę przybity do łóżka
za nadgarstki i nie potrafię się podnieść
wtedy pochyla się nade mną
ogromna twarz anioła
i pyta jak mam na imię
idiotyczne pytanie
myślę sobie w duchu
i odpowiadam przekornie
Cyprian Kamil
a innym razem
Krzysztof Kamil albo Bruno

25.03.2014

Podróż do gwiazd

siedział na werandzie
jakby nic się nie stało
wpatrzony w jeden punkt
na ciemnogranatowym niebie
żywe pochodnie nocnych motyli
robiły wszystko
żeby mu przypomnieć
że to jest przecież
zwyczajna
letnia noc
ale jego dusza była już dokładnie
w tym miejscu
na które patrzył
i tylko bujany fotel popiskiwał
żałośnie