świat się kręci coraz szybciej
ktoś przewija moje życie
na przyspieszonych obrotach
że aż się boję spojrzeć w dół
nawet nie wiem gdzie jest niebo
a gdzie się podziała ziemia
złączone w szaleńczym pędzie
czas leci jak oszalały
jedna myśl goni drugą
już nie umiem ich pozbierać
pogubiłem moje skarby
wszystko to, co najcenniejsze
zostały puste kieszenie
jeszcze próbuję się modlić
lecz mam w głowie taki zamęt
zapominam o co się modlę
i te życzliwe uśmiechy
które jak w kalejdoskopie
migają mi przed oczami
ja już rzygam na to wszystko
niech ktoś to kurwa zatrzyma
wysiadam!
Piszę rymowanki takie bardzo proste, co się nazywają rymy częstochowskie liczę więc sylaby, jak sie na nich skupie, to wychodą słowa czasem bardzo głupie. Grunt, że się rymuje, że coś napisałem może wyszło słabo, ale dobrze chciałem...
16.08.2012
Puryfikacja
Może już od tygodnia
dokładnie nie pamiętam
bezwolnie biorę udział
w tajemniczym misterium
które odprawia natura
obrzędzie oczyszczenia
rytualnej ablucji
którą ludzkość nazywa
deszczem
dokładnie nie pamiętam
bezwolnie biorę udział
w tajemniczym misterium
które odprawia natura
obrzędzie oczyszczenia
rytualnej ablucji
którą ludzkość nazywa
deszczem
SCENA
na naszej scenie życia
odgrywamy swoje role
wygłaszając monologi
z pustymi frazesami
ubranymi w piękną formę
wsłuchując się we własne słowa
wpadamy w samouwielbienie
rozkoszując się melodią
i każdego słowa brzmieniem
a ci ludzie dookoła
postacie drugoplanowe
elementy dekoracji
są tylko uzupełnieniem
i zapominamy że są
zasłuchani we własne głosy
stoimy na środku sceny
w jasnym świetle reflektorów
aż wreszcie ktoś nie wytrzyma
i rzuci w nas pomidorem
odgrywamy swoje role
wygłaszając monologi
z pustymi frazesami
ubranymi w piękną formę
wsłuchując się we własne słowa
wpadamy w samouwielbienie
rozkoszując się melodią
i każdego słowa brzmieniem
a ci ludzie dookoła
postacie drugoplanowe
elementy dekoracji
są tylko uzupełnieniem
i zapominamy że są
zasłuchani we własne głosy
stoimy na środku sceny
w jasnym świetle reflektorów
aż wreszcie ktoś nie wytrzyma
i rzuci w nas pomidorem
30.07.2012
Byle dalej
w objęciach samotności
jadę przed siebie
pytasz: dokąd?
nie wiem
pytasz: którym numerem?
tego też nie wiem
wsiadłem do pierwszego lepszego
dla mnie każdy jest dobry
byle zawiózł mnie dalej
od siebie samego
pytasz: dlaczego?
nie powiem
pytasz: jak długo jeszcze?
tego też nie powiem
aż się kierowca odwróci
i krzyknie: kolego, wysiadamy
nie jadę dalej
wtedy się dowiem
pytasz: wrócisz?
nie mam do czego
pytasz: czy mam do kogo?
tak do tego kierowcy
z którym wczoraj jechałem...
jadę przed siebie
pytasz: dokąd?
nie wiem
pytasz: którym numerem?
tego też nie wiem
wsiadłem do pierwszego lepszego
dla mnie każdy jest dobry
byle zawiózł mnie dalej
od siebie samego
pytasz: dlaczego?
nie powiem
pytasz: jak długo jeszcze?
tego też nie powiem
aż się kierowca odwróci
i krzyknie: kolego, wysiadamy
nie jadę dalej
wtedy się dowiem
pytasz: wrócisz?
nie mam do czego
pytasz: czy mam do kogo?
tak do tego kierowcy
z którym wczoraj jechałem...
18.07.2012
Ballada o emigracji (tytuł roboczy)
w górę wysoko,
hen ku obłokom
wzbił się wielki ptak
zabrał ze sobą
za wielką wodę
smutek, tęsknotę i strach
porwał do góry
wysoko pod chmury
ludzi w nieznany świat
wieżę Mariacką
i rynek i Bracką
zobaczą już tylko w snach...
hen ku obłokom
wzbił się wielki ptak
zabrał ze sobą
za wielką wodę
smutek, tęsknotę i strach
porwał do góry
wysoko pod chmury
ludzi w nieznany świat
wieżę Mariacką
i rynek i Bracką
zobaczą już tylko w snach...
17.07.2012
mosty
po których się przechodzi
gdy nie ma dokąd
pod którymi się mieszka
gdy nie ma gdzie
i te z których się skacze
gdy nie ma jak
gdy nie ma dokąd
pod którymi się mieszka
gdy nie ma gdzie
i te z których się skacze
gdy nie ma jak
15.07.2012
Skafander ochronny
mówi, ze ma wszystko w dupie
ale to nieprawda, wcale
i wcale to nie jest głupie
to taki system obronny,
że niby ma wszystko gdzieś
coś, jak skafander ochronny
a w środku zraniony zwierz
wyje, w samo serce trafiony
on pozornie ma wszystko gdzieś
ale to nieprawda, wcale
i wcale to nie jest głupie
to taki system obronny,
że niby ma wszystko gdzieś
coś, jak skafander ochronny
a w środku zraniony zwierz
wyje, w samo serce trafiony
on pozornie ma wszystko gdzieś
Zdemaskowany
odgadujesz słowa
zanim je wypowiem
nawet każdy mój gest
jest dla ciebie słowem
na moim czole
ładnie wypisanym
zanim cię zapytam
ty już masz odpowiedź
zanim je wypowiem
nawet każdy mój gest
jest dla ciebie słowem
na moim czole
ładnie wypisanym
zanim cię zapytam
ty już masz odpowiedź
14.07.2012
FONTANNA, PANIENKA, DZIADEK I PUDEŁKO CZEKOLADEK
W samym środku miasteczka
był skwerek, a na mim ławeczka
na której siedział dziadek
z pudełkiem czekoladek
na skwerku też była fontanna
w fontannie pluskała sie panna
chlapała się wodą panienka
aż mokra jej była sukienka
obiecał jej wtedy dziadek
pudełko czekoladek
jeśli pokaże panienka
co kryje jej mokra sukienka...
był skwerek, a na mim ławeczka
na której siedział dziadek
z pudełkiem czekoladek
na skwerku też była fontanna
w fontannie pluskała sie panna
chlapała się wodą panienka
aż mokra jej była sukienka
obiecał jej wtedy dziadek
pudełko czekoladek
jeśli pokaże panienka
co kryje jej mokra sukienka...
Subskrybuj:
Posty (Atom)