14.05.2013

Zapomnienie

kiedyś zamknąłem się
w sobie przed Bogiem i ludźmi
jeszcze tylko wiatr próbował
mnie przekonać do świata
ożywił uschnięte drzewo
co jak ja tkwiło zrezygnowane
już od tylu lat że nie pamiętam
zielonych listków ni kwiatów
a może tyko poprosił do tańca
teraz puka gałęzią wykręconą
artretyzmem w moją okiennicę
żebym patrzył jak dla mnie tańczy
a wiatr mu skocznie pogwizduje
i dzięki temu zapomninam o tym
co ja właściwie tutaj robię

12.05.2013

Równi wobec śmierci

wobec śmierci wszyscy są równi
bez pagonów czy kołnierzy z norek
na golasa jak Pan Bóg stworzył
do jednego dołu i spięci drutem
z tej samej szpuli a gdyby jeszcze
zamiast nadgarstków owinąć im głowy
wyglądaliby prawie jak Oto Człowiek
białe wapno za rozgrzeszenie
bo klecha huśta się na gruszy
od Pańskiego Przemienia jeszcze
tylko wiązka granatów co będzie robić
za wiązankę kwiatów wszak jest wojna
nie ma czasu na przydługawe przemówienia
albo tablice pamiątkowe jutro miejscowi
posadzą brzozę a gdy kiedyś uschnie
to ktoś wykopie nowy dół i tak w kółko
aż do dnia sądu

Za oknem cisza

za oknem krzyczał pies
już którąś noc z kolei
do pewnej suki z trzeciego
ta jednak wolała boksera
który mieszka po drugiej stronie
ten co się ślini
na widok każdej dupy
ale ona jest głupia
jeszcze tego nie wie
że wkrótce ją zostawi
ze szczeniakami
dla jakiejś młodszej
pisk opon i cisza
tylko liszaj ten co wylazł
na ścianie przy łóżku
powiększył się tej nocy
w administracji powiedzieli
że to pękła rura
to dlaczego ma słony smak
zapytałem ale rzucili słuchawką
każdy w kamienicy wie
że to od jej płaczu
co spływa po murze
głaszczę go delikatnie
opuszkami palców bo
tylko tyle mogę zrobić
a za oknem cisza
jak w grobie

10.05.2013

Fatal error

coś ostatnio nienadążam
chyba mam starego softa
i muszę się zupgradować
a w weekend robiłem reset
myślałem że się podniesie
nic tylko blue screen
paradoksalnie niebieskie
systemowych cierpień piekło
wciąż modlę się do admina
ale on nie chce mnie słuchać
próbował mnie sformatować
to ja zacząłem się wieszać
i pewnie się na mnie obraził
kiedyś mnie zutylizują

Obrączka na palcu u nogi

rozglądam się a jej nie ma
podobno wyszła trudno
to ja poczekam ale do kibla
i już nie wróci jak to
moje czekanie na próżno
dlaczego mi to zrobiła
zapytaj jej rodziców
zamawiają wianek
z polnych kwiatów pleciony
taki jaki powinna była nosić
ale nie chciała wybierając
białe prześcieradło co niby
bardziej twarzowe i czyste
jak niewinna dusza
a na dużym palcu u nogi
błyszczy druciana obrączka
nic o tym nie wiedziałem
karteczka z nazwiskiem
zamiast listu

Danse macabre w dworcowej toalecie

przyjaciele z dworcowej toalety
wznoszą się jak złote strzały
wyżej niż stalinowski pałac
i płyną nad alejami w kierunku
południowym bo tam jest zawsze
słonecznie i ciepło jak w raju
przynajmniej tak mówią reklamy
na domach towarowych centrum
żeby upaść na pysk gdzieś
na hożej bo do pięknej jest kawałek
może następnym razem dalej
są łazienki i można się wykąpać
w stawie belwederskim jak król
życia i śmierć wcale nie musi być
taka straszna wystarczy
się przyzwyczaić podobno
nieźle tańczy ale ja tego nie wiem
bo jeszcze mnie nie poprosiła
stoję pod ścianą białych pisuarów
czekam i patrzę jak oni tańczą

9.05.2013

Czarna ziemia i takiż karawan (ewentualnie srebrny)

na ogromnym parkingu
centrum ogrodniczego
stoi czarny karawan
(widywałem srebrne)
i ktoś pakuje do niego
dużą donicę i trzy worki
czarnej ziemi uniwersalnej


na donicy nie skupiam uwagi
jest zwyczajna plastikowa
ale czarna ziemia uniwersalna
ma w tych okolicznościach
znaczenie symboliczne
w zestawieniu z karawanem
srebrnym lub czarnym
w tej chwili bez znaczenia


właściciel czarnego podłużnego
pojazdu z firaneczkami w oknach
uprawia zawód który polega
właśnie na grzebaniu w ziemi
w której i tym razem pogrzebie
poleją się strumienie
z zielonej konewki za 6,99


i wszystko będzie zwyczajnie
tylko że tym razem to co obumarłe
na nowo się odrodzi  w tej
czarnej ziemi uniwersalnej chyba że
w innych przypadkach jest podobnie
ale może trudniej w to
uwierzyć
 

Chrystus Frasobliwy na końcu świata

czy to już jest koniec
aż się wzdrygnąłem
obróciłem się żeby
jeszcze raz popatrzeć
Bóg siedział zafrasowany
na sosnowym pieńku
wsparłszy głowę 
na ręku w cierniowej koronie
twoje oczy są jakieś takie
bez wyrazu szepnął mi
do ucha ksiądz proboszcz
z parafii Najświętszego Serca
Jezusa Chrystusa gdzieś
na końcu świata
zrobiłem oczy mojej matki
co umierała na raka
młodo i długo że bez nadziei
jeszcze jedenaście lat
i jak Bóg da to będę
w jej wieku pomyślałem
podszedłem i spojrzałem
mu prosto w oczy
po czym zmieniłem je
na oczy mojego ojca
jak siedzi na ławeczce
pod krzakiem bzu
i czeka już drugi dzień
wpatrzony w asfaltową
drogę osiedlową
bo mam przyjechać
żeby go wykąpać
dzisiaj albo jutro
 

8.05.2013

Słoik uwalony odchodami cały

niesubordynowane obrzydliwie
robaki wyłażące ze słoika
i rozłażące się po stole a na dodatek

złe oślizgłe wstrętne żrące
siebie nawzajem bez opamiętania
i żadnych zasad moralno-etycznych

gryzące też rękę która karmi
wydalające odchody gdzie popadnie
że światło słoneczne już przestało

się załamywać na ściankach
słoika tworząc cudowny efekt tęczy
dlaczego piszecie BÓG z małej litery