na stole niedojedzony rosół z lubczykiem
i emaliowaną miską zielonych owoców
na wypadek gdybyśmy zapragnęli się upić
w sposób kulturalny i nieuwłaczający reputacji
zdarta płyta powtarza dwa słowa
z których pierwsze to oczywiście„kocham”
jest trzydrzwiowa szafa co skrzypi niemiłosiernie
ilekroć próbujesz się wyplątać z nylonowych pończoch
i koszmarne metalowe łóżko które każdą pannę wypchnie
do zamążpójścia chociaż oficjalnie ci się nie spieszy
niedoszła przyszła teściowa przyklejona do szklanki
słucha ewentualnie niepożądanych odgłosów
a jeszcze nie teść zaciera ręce na widok podniecenia
malującego się rumieńcem na twarzy tej pierwszej
drugie z powtarzanych słów to „wolność”
Piszę rymowanki takie bardzo proste, co się nazywają rymy częstochowskie liczę więc sylaby, jak sie na nich skupie, to wychodą słowa czasem bardzo głupie. Grunt, że się rymuje, że coś napisałem może wyszło słabo, ale dobrze chciałem...
16.11.2013
14.11.2013
Beznadziejnie biały obrus
ileż jeszcze sił witalnych
jest w tym obumierającym ciele
wyjałowionym z głośnego śmiechu
zimna pościel z niewyczuwalnym
pod opuszkami sensem
i księżyc za mgłą firanki
jedyny świadek cierpień
układania hipotetycznych scenariuszy
z wyuczonym dialogiem na wypadek
gdyby Bóg jednak zmienił zdanie
co jeszcze można zrobić
ile kotów nakarmić gołębi
żeby poczuć chociaż namiastkę
okruszek ślad pozostawiony
na obrusie haftowanym dla zabicia czasu
żeby nie był tak beznadziejnie biały
jeden kubek jeden talerz
nabożny rytuał jako jedyny sposób
pokazania się światu w nowym płaszczu
i całe szczęście że tylko jedno życie
jest w tym obumierającym ciele
wyjałowionym z głośnego śmiechu
zimna pościel z niewyczuwalnym
pod opuszkami sensem
i księżyc za mgłą firanki
jedyny świadek cierpień
układania hipotetycznych scenariuszy
z wyuczonym dialogiem na wypadek
gdyby Bóg jednak zmienił zdanie
co jeszcze można zrobić
ile kotów nakarmić gołębi
żeby poczuć chociaż namiastkę
okruszek ślad pozostawiony
na obrusie haftowanym dla zabicia czasu
żeby nie był tak beznadziejnie biały
jeden kubek jeden talerz
nabożny rytuał jako jedyny sposób
pokazania się światu w nowym płaszczu
i całe szczęście że tylko jedno życie
13.11.2013
Słodko-kwaśny listopad
gołąb z wietnamskiej budki za rogiem
smakuje dziś prawie jak kurczak
słodko-kwaśny listopad zaczął się
lepiej w tym roku niż w poprzednich
rozkopali połowę drogi do Lublina
ale jest dobrze i nie śpię
rzucam się na łóżku rozkopuję kołdrę
to normalne przy mojej intensywności
układania wierszy w fazie rem
można się tego nauczyć w wojsku
na warcie stoją poeci którzy śnią o czymś
a otwarte oczy są tylko po to żeby dojechać
na cmentarz przy ulicy Unickiej
smakuje dziś prawie jak kurczak
słodko-kwaśny listopad zaczął się
lepiej w tym roku niż w poprzednich
rozkopali połowę drogi do Lublina
ale jest dobrze i nie śpię
rzucam się na łóżku rozkopuję kołdrę
to normalne przy mojej intensywności
układania wierszy w fazie rem
można się tego nauczyć w wojsku
na warcie stoją poeci którzy śnią o czymś
a otwarte oczy są tylko po to żeby dojechać
na cmentarz przy ulicy Unickiej
Karmazynowy przypływ
po bulwarze Różowego Słońca spaceruje
pani w seksownym bikini po jakiejś Niemce
białe słuchaweczki utwierdzają w przekonaniu
że ktoś ją uwielbia i kołyszą się biodra
a słodkowodni marynarze USS Społem nie mogą
oderwać wzroku od kolorowej dziary na pośladku
słodziutki delfinek uśmiecha się zalotnie
aż znika za szklanymi drzwiami tawerny
szef kuchni poleca pangę i piwo z beczki
jest też zakaz kąpieli do odwołania z powodu sinic
już któryś rok z kolei ale i płatny basen
zamiast toalety co wrzucona przez rezolutną młodzież
płynie w rejs prując fale Zemborzyckiego Zalewu
odruch wymiotny to najlepszy dowód na to
że szczury lądowe powinny siedzieć na lądzie
jeszcze tylko dodam że można płacić kartą
pani w seksownym bikini po jakiejś Niemce
białe słuchaweczki utwierdzają w przekonaniu
że ktoś ją uwielbia i kołyszą się biodra
a słodkowodni marynarze USS Społem nie mogą
oderwać wzroku od kolorowej dziary na pośladku
słodziutki delfinek uśmiecha się zalotnie
aż znika za szklanymi drzwiami tawerny
szef kuchni poleca pangę i piwo z beczki
jest też zakaz kąpieli do odwołania z powodu sinic
już któryś rok z kolei ale i płatny basen
zamiast toalety co wrzucona przez rezolutną młodzież
płynie w rejs prując fale Zemborzyckiego Zalewu
odruch wymiotny to najlepszy dowód na to
że szczury lądowe powinny siedzieć na lądzie
jeszcze tylko dodam że można płacić kartą
12.11.2013
Zanim wprowadzono zakaz dokarmiania gołębi
chleb połamany na dziesięć tysięcy równych część
a z każdego okruszka uformowana kulka i zgnieciona
w palcach trzymam cieniutką jak kartka kromkę
i chcę się podzielić ale ludzie przechodzą obojętnie
ktoś patrzy w oczy i krzyczy że nie wierzy
w takie inicjatywy społeczne ktoś inny że chętnie
by się ze mną napił wina na ławce w Parku Skaryszewskim
jestem sam z moim gestem uniesionych rąk w centrum
tam gdzie Marszałkowska przecina drogę do Jerozolimy
Miley Cyrus z ogromnego plakatu na dawnym hotelu Forum
wysuwa język i spogląda na pałacowy zegar
zaraz ci pokażę jak się rozdaje ciało wygłodniałemu społeczeństwu
mam już dość tego dydaktyzmy i idę na dworzec
a dworcowe gołębie po każdym dziobnięciu odpowiadają אמן
a z każdego okruszka uformowana kulka i zgnieciona
w palcach trzymam cieniutką jak kartka kromkę
i chcę się podzielić ale ludzie przechodzą obojętnie
ktoś patrzy w oczy i krzyczy że nie wierzy
w takie inicjatywy społeczne ktoś inny że chętnie
by się ze mną napił wina na ławce w Parku Skaryszewskim
jestem sam z moim gestem uniesionych rąk w centrum
tam gdzie Marszałkowska przecina drogę do Jerozolimy
Miley Cyrus z ogromnego plakatu na dawnym hotelu Forum
wysuwa język i spogląda na pałacowy zegar
zaraz ci pokażę jak się rozdaje ciało wygłodniałemu społeczeństwu
mam już dość tego dydaktyzmy i idę na dworzec
a dworcowe gołębie po każdym dziobnięciu odpowiadają אמן
Narodowe świeto
siwy arab w biało-czerwonym czapraku
tylko czeka aż zagrają wsiadanego
punkt dwunasta trębacz z radia ogłosi światu
że czas wyjąc z szafy niklową zbroję
szybka kawa w filiżance z motywem orła w koronie
smakuje dziś jak zwycięstwo
gdy dłoń uzbrojona w długopis-ciupagę
z inskrypcją ZAKOPANE 2012 na pamiątkę
że byłem na szczycie i omal nie spadłem
bo rozpętała się burza a jeszcze ten grubas
jak schodziliśmy z Kasprowego było minęło
najwyższy czas otworzyć zeszyt
z enigmatycznym BRUDNOPIS na okładce
dwa tysiące cięć i zetnę głowy konkurencji
w drodze po najwyższą nagrodę
wyrusza pochód spod dworca centralnego
i ustawia wzdłuż domów towarowych
tam gdzie najlepszy kebab w mieście
tylko czeka aż zagrają wsiadanego
punkt dwunasta trębacz z radia ogłosi światu
że czas wyjąc z szafy niklową zbroję
szybka kawa w filiżance z motywem orła w koronie
smakuje dziś jak zwycięstwo
gdy dłoń uzbrojona w długopis-ciupagę
z inskrypcją ZAKOPANE 2012 na pamiątkę
że byłem na szczycie i omal nie spadłem
bo rozpętała się burza a jeszcze ten grubas
jak schodziliśmy z Kasprowego było minęło
najwyższy czas otworzyć zeszyt
z enigmatycznym BRUDNOPIS na okładce
dwa tysiące cięć i zetnę głowy konkurencji
w drodze po najwyższą nagrodę
wyrusza pochód spod dworca centralnego
i ustawia wzdłuż domów towarowych
tam gdzie najlepszy kebab w mieście
10.11.2013
Dom
najpiękniejszy jest mięciutki dywan
ze zbutwiałych liści rozłożony pod progiem
mówią że to przez deszczowy sierpień
nad jego ostatecznym wyglądem pracują kawki
co zanurzają dzioby w rdzawym materiale
i układają fantazyjne wzory w różnych odcieniach
patrzę i przecieram oczy ze zdumienia
że z każdym kolejnym krokiem jest tylko gorzej
to co z daleka wydawało się być domem
jest starą zawilgoconą norą a jej mieszkańcy
ludzie doniczkowe kwiaty i ruda kotka
której małe topiło się w poobijanym wiadrze
wszyscy odeszli zmarli uschli albo zwyczajnie zdechli
pozostały obrazy obesrane przez muchy tak dokładnie
że teraz trudno rozpoznać kto jest matka a kto ojciec
stary park co pamięta piękne czasy i ja
siadam na kawałku odrapanego krzesła żeby sobie przypomnieć
po co to tu w ogóle przyszedłem
przecież ktoś może mnie rozpoznać i wysyczeć w oczy
że zawsze byłem takim słabym skurwysynem
ze zbutwiałych liści rozłożony pod progiem
mówią że to przez deszczowy sierpień
nad jego ostatecznym wyglądem pracują kawki
co zanurzają dzioby w rdzawym materiale
i układają fantazyjne wzory w różnych odcieniach
patrzę i przecieram oczy ze zdumienia
że z każdym kolejnym krokiem jest tylko gorzej
to co z daleka wydawało się być domem
jest starą zawilgoconą norą a jej mieszkańcy
ludzie doniczkowe kwiaty i ruda kotka
której małe topiło się w poobijanym wiadrze
wszyscy odeszli zmarli uschli albo zwyczajnie zdechli
pozostały obrazy obesrane przez muchy tak dokładnie
że teraz trudno rozpoznać kto jest matka a kto ojciec
stary park co pamięta piękne czasy i ja
siadam na kawałku odrapanego krzesła żeby sobie przypomnieć
po co to tu w ogóle przyszedłem
przecież ktoś może mnie rozpoznać i wysyczeć w oczy
że zawsze byłem takim słabym skurwysynem
Liść
dorodny śliski soczyście zielony
pięknie zdobiony siateczką nerwów
ręką samego Boga Stwórcy
rzeczy pięknych i niepraktycznych
że aż się prosi żeby go wziąć w dwa palce
i coś z nim zrobić jakiś użytek
włożyć do książki niech trwa niech zdobi
równe rządki liter na pożółkłych kartkach
wspomnień koszmarnych snów lub traumatycznych przeżyć
a może wpleść go w laur zwycięstwa i chwały
ukoronować głowę najlepszego z najlepszych
i śpiewać głośne laudamus
albo przejść obojętnie odwrócić wzrok
ostatecznie splunąć przez lewe ramię i syknąć
że twoja matka to kurwa
pięknie zdobiony siateczką nerwów
ręką samego Boga Stwórcy
rzeczy pięknych i niepraktycznych
że aż się prosi żeby go wziąć w dwa palce
i coś z nim zrobić jakiś użytek
włożyć do książki niech trwa niech zdobi
równe rządki liter na pożółkłych kartkach
wspomnień koszmarnych snów lub traumatycznych przeżyć
a może wpleść go w laur zwycięstwa i chwały
ukoronować głowę najlepszego z najlepszych
i śpiewać głośne laudamus
albo przejść obojętnie odwrócić wzrok
ostatecznie splunąć przez lewe ramię i syknąć
że twoja matka to kurwa
8.11.2013
Dzielenie włosa na czworo
może jest za słabą baletnicą
na Teatr Bolszoj w Moskwie
po rusku zna tylko ruki wierch i Катынь
ale tu chodzi o rąbek tajemnicy
odkryty przy okazji nieudolnych figur
co z tego że jest facetem?
przecież w balecie to jest mało istotne
szczególnie dla kogoś kto siedzi wysoko
w loży i nigdy nie spojrzał w oczy
czym są ballotté cabriole développé
kiedy baletmistrz miażdży palce?
życie toczy się dalej żeby upaść
i skończyć w pomieszczeniu dla orkiestry
jakimś przypadkowym połączeniem akordów
szczególnie dla kogoś kto siedzi wysoko
w loży i słabo słyszy melodię
na Teatr Bolszoj w Moskwie
po rusku zna tylko ruki wierch i Катынь
ale tu chodzi o rąbek tajemnicy
odkryty przy okazji nieudolnych figur
co z tego że jest facetem?
przecież w balecie to jest mało istotne
szczególnie dla kogoś kto siedzi wysoko
w loży i nigdy nie spojrzał w oczy
czym są ballotté cabriole développé
kiedy baletmistrz miażdży palce?
życie toczy się dalej żeby upaść
i skończyć w pomieszczeniu dla orkiestry
jakimś przypadkowym połączeniem akordów
szczególnie dla kogoś kto siedzi wysoko
w loży i słabo słyszy melodię
Subskrybuj:
Posty (Atom)