8.01.2017

Wśród nocnej ciszy

uliczni prestidigitatorzy 
już nie wierzą w magię świąt
to tylko taka iluzja
stworzona z potrzeby chwili
bo wszystko jest kwestią umiejętności
wypełniania czymś pustki
nie ma pieniążka i jest pieniążek
krzyczą protestujący
a ich głos rozchodzi się
gdzieś między Alejami Ujazdowskimi
i ulicą Rozbrat
to dla was są te puste miejsca przy stole!
odpowiadam im w myślach
wypatrując pierwszej gwiazdki
która spadnie i utnie wszelkie spekulacje
na temat zasadności
łamania się opłatkiem

4.01.2017

Zwykły wierszyk

"(...) jeśli w ogóle jestem człowiekiem dojrzałym,
to szczyt mojej dojrzałości. To jest realistyczna opowieść, ale ma także walor symboliczny.
Pewna epoka trwała kilkaset, a może i tysiąc lat i Hanta jest akurat na przełomie,
ranią go drzazgi z tej pękniętej deski..."

świat jest tylko pozornie taki
jakim być powinien
ale kiedy to wreszcie odkryłem
już było za późno na korekty
wszystko się dzieje tak szybko
że nie sposób tego zatrzymać
dokąd tak pędzisz nieudolnie?
zapytałem a zamiast odpowiedzi
urosłem na dużego chłopca
i już nie było sensu
żeby się stawać mężczyzną
być może trochę na przekór
tej głupiej zasadzie
że każdy kiedyś będzie dorosły
czasem się zastanawiam czy warto
o takich sprawach pisać wiersze
oraz czy ma to być poezja wyższych lotów
czy może zwykły wierszyk
napisany ręką dziesięciolatka
ukrytego w ciele kogoś
kim nigdy nie będę
bo po co?

2.01.2017

Na życie

życie napisało ten scenariusz na kolanie
i nie skłamię jeśli powiem że mu wyszło byle jak
byle gdzie byle z kim a najczęściej byle o co
ot zwyczajnie jakiś drobiazg który nie był tego wart
przecież można było wszystko razem zgrabnie poukładać
znaczy nadać temu formę a do formy włożyć treść
jak jesteśmy już przy treści pikanterii też wypada
dodać szczyptę nie przedobrzyć żeby dało się to zjeść
ale życie jak to życie w zwrotach akcji zakochane
najważniejsze by się działo i nie pytał nikt o sens
a na koniec kilka chlipnięć gdy się nagle zrozumiało
że nie tak miało… no dobra zapomnijmy jest jak jest

21.12.2016

Męska rozmowa

pogadajmy o dupach
bo cała reszta to są tematy zastępcze
wymyślone na potrzeby walki politycznej 
której zwycięzcy lądują w łóżkach
a pokonani umierają z tęsknoty
my skupmy się na tym
co jest w życiu najpiękniejsze
i nie ważne po której jesteśmy stronie
jeśli zapytasz dlaczego
wszystko sprowadzam do fizycznej bliskości
to odpowiem że to jest wiersz miłosny
rozebrany z ozdobników
na potrzeby męskiej rozmowy
przy wódzie

Sfora

wilk jest wilkiem
bez dorabiania do tego ideologii
tutaj zwyczajnie chodzi o seks
władzę i wspólne biesiadowanie
szczypta metafizyki nikomu nie zaszkodzi
więc niech to będzie kozioł ofiarny
który miałby być przyczyną całego zła na świecie
i tylko po to żeby zagłuszyć jazgot sumienia
wszystko można zwalić na drapieżną naturę
albo na nadnaturalne wpływy księżyca
ale nikt mi nie wmówi
że nie ma w tym zwyczajnego skurwysyństwa
"jak ci się nie podoba to możesz wyemigrować!"
słyszę od kogoś
komu się wydaje że jest samcem alfa
ponieważ pisze lepsze wiersze

Dzień dobry

nie wiem czy jesteś 
fantasmagorią podstarzałego chłopca
który jeszcze wczoraj 
marzył o tym
żeby nigdy nie dorosnąć
przecież wystarczy
jedno spojrzenie w oczy
aby zobaczyć wszystkie choroby duszy
ale nikt nie spojrzał
do dzisiaj
i nie wiadomo co z tym zrobisz
czy się zakochasz
w tych pięknych słowach
czekających gdzieś na końcu języka
na uzdrawiającą słodycz ust
czy może rozpłyniesz się we mgle poranka
a jedynym dowodem na twoje istnienie
będzie ten wiersz

14.12.2016

Sztukmistrz

jeśli ktoś z was był w przedwojennym Lublinie
i oczami wyobraźni widział kalwaryjskiego dziada
który szedł za mną z taką miną jakby chciał wyjawić
wszystkie tajemnice życia i śmierci
a kiedy jego połatany mantel zatańczył na wietrze
jak ceremonialny sztandar na spróchniałym drzewcu
uciekłem ze strachu przed niewypowiedzianą prawdą
o tym co jest niechybne i ostateczne
skacząc po kocich łbach prawie nie dotykałem ziemi
mając po lewej ręce Podzamcze a po prawej Czwartek
uwierzcie mi proszę że przez ułamek
mojej ziemskiej egzystencji byłem poetą
zakochanym w niedopowiedzeniach oraz tamtym miejscu
wymazanym z pamięci przez sprawy doczesne
ale obiecuję że wrócę tam jeszcze przystanę
i zapytam co będzie dalej

Lubię, nie lubię

czytam fejsbukowe mądrości 
od życiowych nieudaczników
o tym jak bardzo trzeba się starać
żeby przescrollować całe życie
i nawet nie poczuć smaku porażki
nic po nas nie zostanie
oprócz tych kilku wpisów
z codziennym syfem za plecami
a potomni będą przemierzać markety
w poszukiwaniu najtańszych wkładów
do długopisów bo kogo stać
na wieczne pióra które piszą wiersze
bez esów floresów i innych ozdobników
na kamiennej płycie z profilowym
ptasie gówna zamiast lajków
a niżej kwiaty (koniecznie sztuczne)

Miłosne uniesienia plisowanych spódnic

w szale uniesień plisowanych spódnic
świat zapomniał że przecież cierpi
na lapidarność miłosnych wyznań
i jak ognia potrzebuje remedium
dla myślowych skrótów oraz innych uproszczeń
które w formie leksykalnych emotikonek
odbijają się echem od wszystkiego
co można spotkać na swojej drodze
poezja jest głosem duszy
ale komu dzisiaj przyjdzie do głowy
żeby mówić wierszem o uczuciach
dlatego uważam że musimy coś zrobić
zanim będzie za późno
na romantyczną kolację