przeniknę ceglany mur
który wyrósł miedzy nami
dzieląc nasz świat na dwa
tylko nie patrz tak na mnie
jakby mnie nie było, jestem
przyrzekaliśmy sobie miłość
pamiętasz?
na niczym mi już nie zależy
nie odbieram telefonów od nieznajomych
i nie odwiedzam przyjaciół
tylko czekam na jedno słowo
do którego mnie przyzwyczaiłaś
przez te wszystkie lata
kiedy...
Piszę rymowanki takie bardzo proste, co się nazywają rymy częstochowskie liczę więc sylaby, jak sie na nich skupie, to wychodą słowa czasem bardzo głupie. Grunt, że się rymuje, że coś napisałem może wyszło słabo, ale dobrze chciałem...
1.12.2013
Nieschodzący uśmiech
otworzyła grodzie powiek
i popłynął wodospadem po policzkach
a w każdej kropli była jego twarz
odbita z nieschodzącym szelmowskim uśmiechem
aż poirytowany wiatr zerwał kapelusz
z indyczym piórkiem i czarną woalką
na wypadek gdyby ksiądz dobrodziej miał chęć
spryskać obficie głowy świeconą wodą
jeszcze ulubiona orkiestra dęta zagrała
coś tam z pamięci głównie po to żeby przegnać
kulawego kundla z kolejki dla rodziny i znajomych
ustawionej do ciepłej konsolacyjnej miski
ktoś miał coś powiedzieć ale dostał biegunki
i skończyło się na odczytaniu wiersza
który się nie nadawał do publicznych odczytań
bo wszyscy parsknęli śmiechem
przez chwilę było jak dawniej i chyba o to chodziło autorowi
i popłynął wodospadem po policzkach
a w każdej kropli była jego twarz
odbita z nieschodzącym szelmowskim uśmiechem
aż poirytowany wiatr zerwał kapelusz
z indyczym piórkiem i czarną woalką
na wypadek gdyby ksiądz dobrodziej miał chęć
spryskać obficie głowy świeconą wodą
jeszcze ulubiona orkiestra dęta zagrała
coś tam z pamięci głównie po to żeby przegnać
kulawego kundla z kolejki dla rodziny i znajomych
ustawionej do ciepłej konsolacyjnej miski
ktoś miał coś powiedzieć ale dostał biegunki
i skończyło się na odczytaniu wiersza
który się nie nadawał do publicznych odczytań
bo wszyscy parsknęli śmiechem
przez chwilę było jak dawniej i chyba o to chodziło autorowi
29.11.2013
Sklep z wyborami
jest listopad i świeci słońce
warto o tym wspomnieć w miejscu
gdzie wszystko jest zastawione kolorowym szkłem
jak barowy regał w Hulakula na Dobrej
a na głowy sypie się złote confetti w kształcie serc
sprawdzam w kieszeniach spodni czy mam
za co postawić samotnym-opuszczonym
od których tutaj aż się roi
ale wstydzę się kupować w Tesco za pięć złotych
jak ci wszyscy pijacy z mojego bloku
ze skwaszoną miną przysiadam się do jednej takiej
co już stoi nad grobem i coś tam poprawia
patrzę w oczy i widzę że niczego nie żałuje
warto o tym wspomnieć w miejscu
gdzie wszystko jest zastawione kolorowym szkłem
jak barowy regał w Hulakula na Dobrej
a na głowy sypie się złote confetti w kształcie serc
sprawdzam w kieszeniach spodni czy mam
za co postawić samotnym-opuszczonym
od których tutaj aż się roi
ale wstydzę się kupować w Tesco za pięć złotych
jak ci wszyscy pijacy z mojego bloku
ze skwaszoną miną przysiadam się do jednej takiej
co już stoi nad grobem i coś tam poprawia
patrzę w oczy i widzę że niczego nie żałuje
28.11.2013
Rzym płonie, Rzym się bawi
spróbuj odejść bez jednego słowa skargi
nieważne że powieszą cię za to do góry nogami
zresztą na własną prośbę bo nie jesteś godzien
umrzeć jak człowiek z podniesioną głową i w koronie
czy słyszysz te oklaski? to dla twojego kata
jemu jest łatwej bo ma twarz zasłoniętą a z twojej
można wyczytać każdy grymas nawet z najwyższych trybun
już matrony odsłaniają piersi w nadziei ze będą karmić
dzieci tych najlepszych dla których są łuki tryumfalne
loża VIP a w cateringu soczyste usta ze słonecznego południa
dla ciebie przeznaczono głęboką studnię do której
będą się ustawiać w kolejce obłożnie chorzy na swoich łóżkach
ale nie wybiegajmy w przyszłość liczy się tu i teraz
opada pył i jak okiem sięgnąć dookoła Pola Elizejskie
to jest nagroda dla poetów za odejście bez jednego słowa
uśmiech jest opcjonalny bo może wynikać ze spożycia wina
zmieszanego z octem
nieważne że powieszą cię za to do góry nogami
zresztą na własną prośbę bo nie jesteś godzien
umrzeć jak człowiek z podniesioną głową i w koronie
czy słyszysz te oklaski? to dla twojego kata
jemu jest łatwej bo ma twarz zasłoniętą a z twojej
można wyczytać każdy grymas nawet z najwyższych trybun
już matrony odsłaniają piersi w nadziei ze będą karmić
dzieci tych najlepszych dla których są łuki tryumfalne
loża VIP a w cateringu soczyste usta ze słonecznego południa
dla ciebie przeznaczono głęboką studnię do której
będą się ustawiać w kolejce obłożnie chorzy na swoich łóżkach
ale nie wybiegajmy w przyszłość liczy się tu i teraz
opada pył i jak okiem sięgnąć dookoła Pola Elizejskie
to jest nagroda dla poetów za odejście bez jednego słowa
uśmiech jest opcjonalny bo może wynikać ze spożycia wina
zmieszanego z octem
26.11.2013
My dzieci z Dworca Centralnego
my dzieci alpinistów odkrywców i kolejarzy
nie straszne nam wigilie dzień przed
albo sylwestry dwa dni potem gdy powroty
śmierdzą przepoconymi skarpetami
a otwarty neseser walizka czy podróżna torba
są po to żeby chociaż raz w życiu spróbować
wyrwać się na trochę z tego więzienia
gierkowskich bloków umieszczonych gdzieś
między grafikiem rozstań i powrotów
dużo czasu na przećwiczenie pojedziemy na łów
tylko po co? skoro musi być cisza i spokój
może kilka zdań w odpowiedzi na co tam w pracy
że Antek odpadł od ściany a Witek
odbierał kolejny poród w drugiej klasie
albo w drodze na Kilimandżaro i zero
alkoholu może tylko troszkę do obiadu
jeszcze kieliszek dwa do kolacji bo od jutra
znów będę półsierotą aż do niedzieli
nie straszne nam wigilie dzień przed
albo sylwestry dwa dni potem gdy powroty
śmierdzą przepoconymi skarpetami
a otwarty neseser walizka czy podróżna torba
są po to żeby chociaż raz w życiu spróbować
wyrwać się na trochę z tego więzienia
gierkowskich bloków umieszczonych gdzieś
między grafikiem rozstań i powrotów
dużo czasu na przećwiczenie pojedziemy na łów
tylko po co? skoro musi być cisza i spokój
może kilka zdań w odpowiedzi na co tam w pracy
że Antek odpadł od ściany a Witek
odbierał kolejny poród w drugiej klasie
albo w drodze na Kilimandżaro i zero
alkoholu może tylko troszkę do obiadu
jeszcze kieliszek dwa do kolacji bo od jutra
znów będę półsierotą aż do niedzieli
Jeden przecinek dziewięć(2)
Wydarzyło się to z piątku na sobotę
kilka minut po godzinie pierwszej (w nocy)
kiedy wszyscy słodko spali (snem wiecznym)
noc wcale nie była taka (upiornie) ciemna
paliło się jeszcze sporo świateł (tych droższych)
pędziła ulicą księdza Marmo (przy której jest komisariat)
dwudziestotrzyletnia Justyna (nazwiska nie podano)
z jeden przecinek dziewięć promila (alkoholu)
w powietrzu (unosiła się woń stearyny, to normalne w listopadzie)
na końcu ulicy jest ostry zakręt (po lewej kwiaciarnia)
i nasza nekropolia z historyczną bramą (z tysiąc dziewięćset dziesiątego)
która przeżyła dwie wojny (światowe)
wszyscy przecierają rozespane (porcelanowe) oczy
bo przecież tutaj nigdy nic się nie działo
nie słychać fanfar (na trąbce, rogu lub jakimkolwiek innym instrumencie)
jest tylko rozbita brama i Alfa (z panią Justyną)
to jeszcze nie koniec świata (niestety)
a szkoda (tej bramy)
http://wiesci.wolomin.com/photo/d/brama1344.jpg
kilka minut po godzinie pierwszej (w nocy)
kiedy wszyscy słodko spali (snem wiecznym)
noc wcale nie była taka (upiornie) ciemna
paliło się jeszcze sporo świateł (tych droższych)
pędziła ulicą księdza Marmo (przy której jest komisariat)
dwudziestotrzyletnia Justyna (nazwiska nie podano)
z jeden przecinek dziewięć promila (alkoholu)
w powietrzu (unosiła się woń stearyny, to normalne w listopadzie)
na końcu ulicy jest ostry zakręt (po lewej kwiaciarnia)
i nasza nekropolia z historyczną bramą (z tysiąc dziewięćset dziesiątego)
która przeżyła dwie wojny (światowe)
wszyscy przecierają rozespane (porcelanowe) oczy
bo przecież tutaj nigdy nic się nie działo
nie słychać fanfar (na trąbce, rogu lub jakimkolwiek innym instrumencie)
jest tylko rozbita brama i Alfa (z panią Justyną)
to jeszcze nie koniec świata (niestety)
a szkoda (tej bramy)
http://wiesci.wolomin.com/photo/d/brama1344.jpg
25.11.2013
Myśli zebrane pod napoleońską czapką z gazety
niech będzie błogosławiona jasna plama
na ścianie nad łóżkiem rodziców
ostatni ślad po beztroskim kuku
bez potrzeby zrywania się w środku nocy
wtedy naprawdę nie ma o co się modlić
chleb z masłem i cukrem smakuje najlepiej
a doba dzieli się na półgodzinne interwały
gdzie każde kuknięcie oznacza że żyjemy
pierwsza umiera kukułka
na ścianie nad łóżkiem rodziców
ostatni ślad po beztroskim kuku
bez potrzeby zrywania się w środku nocy
wtedy naprawdę nie ma o co się modlić
chleb z masłem i cukrem smakuje najlepiej
a doba dzieli się na półgodzinne interwały
gdzie każde kuknięcie oznacza że żyjemy
pierwsza umiera kukułka
Wewnętrzne rozdarcie szat
namaszczeni śpiewają Te Deum laudamus
a ja tylko leżę z rozłożonymi ramionami
i smakuję gorących kropli z lichtarzy
trzymanych w dłoniach białych jak papier
Sanctus Sanctus Sanctus odbija się echem
i znika żeby mi uświadomić że jestem niczym
prochem z butów które przejdą po moim grobie
ich ciała unoszą się tam gdzie słońce
wpada przez różnokolorowe szyby witraża
nad ołtarzem z otwartą księgą moich słabości
nastanie ciemność i chłód przeniknie ciało
i nigdy przenigdy nie będę poetą
a ja tylko leżę z rozłożonymi ramionami
i smakuję gorących kropli z lichtarzy
trzymanych w dłoniach białych jak papier
Sanctus Sanctus Sanctus odbija się echem
i znika żeby mi uświadomić że jestem niczym
prochem z butów które przejdą po moim grobie
ich ciała unoszą się tam gdzie słońce
wpada przez różnokolorowe szyby witraża
nad ołtarzem z otwartą księgą moich słabości
nastanie ciemność i chłód przeniknie ciało
i nigdy przenigdy nie będę poetą
Subskrybuj:
Posty (Atom)
