10.11.2015

Irrumabo

och jakże łatwo jest to wszystko ogołocić
pozbawić ozdobników i wyszukanych metafor
jak muślinowego tiulu który chroni
przed ciekawskim spojrzeniem ignoranta
dla którego nie ma żadnej świętości
jest tylko kawał czerwonego mięsa na talerzu
bez zbędnych ceremonii przy świecach
zapachu pąsowej róży
i połyskującej kropelki szczęścia na policzku
kiedy ołtarz magicznego misterium
zamienia się w zwykłą wersalkę
na której umiera poezja

5.11.2015

Bez pamięci

proszę zaczaruj mnie od nowa
nadaj właściwy życiu bieg
ubierz w te dwa cudowne słowa
na czystych myśli białym tle

dotknij magiczną różdżką wspomnień
i niech w niepamięć pójdą złe
ale nie pozwól mi zapomnieć

że bez pamięci kocham cię

Ach żyję, żyję

zdecydowanie wolę wzloty
te krótkie chwile uniesień
ponad przeciętność
zapomnianych cmentarzysk
gdzie upadłe anioły
bezradnie rozkładają skrzydła
a przeszłość jest rozbita
na małe kawałeczki
kolorowe szkiełka
i ten przenikliwy chłód
czy właśnie za to mnie nienawidzisz
że próbuję stamtąd uciec?
ja bezimienny bohater
nierównych bojów z samym sobą
który jeszcze wierzy
w szczęśliwe zakończenia
albo czułe pocałunki na dobranoc
bez sztucznych kwiatów
i fałszywych uśmiechów
porcelanowych twarzy
"Podaj mi rękę - mówi anioł"