18.09.2012

Bez aplauzu

już na ciebie nikt nie patrzy
możesz zamknąć swój teatrzyk
bo publika dawno poszła spać


raczej nic się nie wydarzy
możesz ściągnąć maskę z twarzy
chyba, że nie umiesz jej już zdjąć?

choć na moment odłóż granie
możesz zrzucić to przebranie
by przez chwilę w nagiej prawdzie stać

zakończone przedstawienie
możesz wreszcie zejść ze sceny
i od jutra swoją rolę grać

Kawałek życia

Kurwa! Gdzieś życia kawałek zgubiłem
i proszę nie myśleć, że to jakiś żart
ja to dokładnie sobie obliczyłem
od teraz do chwili gdym przyszedł na świat


choć z wykształcenia jestem humanistą
i w rękach liczydeł nie miałem od lat
to kilka godzin z pamięci mej prysło
zniknęło i rzekłbym, że je trafił szlag


Kurwa! Gdzieś życia kawałek zgubiłem
i już precyzuję, więc było to tak:
na ławce, w parku się dziś obudziłem
z bólem głowy, bez kasy i leżąc na wznak

Prawdziwy facet


Prawdziwy facet nie jada miodu
Prawdziwy facet żuje pszczoły

Prawdziwy facet nie zazna głodu
Prawdziwy facet zje u mamy

Prawdziwy facet się nie umyje
Prawdziwy facet ne potrzebuje

Prawdziwy facet wie co ma robić
Prawdziwy facet nie pracuje

14.09.2012

Nocne łowy

wieczorną ciszę zakłóca
jeździec bez głowy
na swoim żelaznym rumaku
aż zmęczone stop-klatka oczy
rozwalają okiennice powiek
szukając w okrągłej gębie księżyca
odpowiedzi na pytanie
o sens tego ryku za oknem
ale łajdak ucieka wzrokiem
po nagim ciele śpiącej kochanki
a ja ziewam szeroko
żeby połknąć ich obu

Numerologia

wczoraj
byłem
szybkim numerkiem
teraz
jestem
numerem pesel
jutro
będę
nie ma takiego numeru, nie ma takiego numeru, nie ma takiego numeru...

24.08.2012

Uciec stąd, ale dokąd?

chciałbym już uciec od krajobrazu
co jak mim zastygł w tej samej pozie
i w przewidywalnej niezmienności
od lat tak stoi na jednej nodze

oczy bolą od wypatrywania
tych kilku szczegółów nieistotnych
którymi różni się widok dzisiaj
od tego wczoraj za moim oknem

pustka zalewa moje mieszkanie
a każda chwila wnet się w niej topi
już poza nią nie ma miejsca na nic
wylewa się z oczodołów okien

może ucieknę na koniec świata?
w miejsce gdzie z niebem łączy sie ziemia
lecz jedna myśl wciąż mnie tutaj trzyma
boje się, że wrócę do punktu wyjścia

22.08.2012

Pomocy!

Wreszcie to muszę komuś powiedzieć
Może ktoś z was też kiedyś tak miał
Ja tak nie mogę wciąż cicho siedzieć
Niech o tym dowie się cały świat

Bo życie moje to istny horror
I najprawdziwsza się leje krew
A moje ciało to jedna rana
Gdy ciało krwawi, to dusza też

Najwyższa pora przejść już do sedna
Już wam tłumaczę gdzie problem jest
Mój problem to jest istota wredna
Co każdej nocy gryzie i ssie

Może niektórzy z was i to lubią
Jeśli lubicie, cóż wasza rzecz
Lecz ja sie zwracam do wszystkich ludzi
dla których ugryźć, to ciężki grzech

Chyba wszystkiego już próbowałem
Na nic me krzyki, na nic mój gniew
Ona coś bzyknie tylko nad uchem
Po chwili pije znów moją krew!

OGIEŃ

skinęła na mnie delikatnie
w powietrzu papierosem kreśląc znak
no i zrobiła to tak ładnie
że mogłaby go robić cały czas

podszedłem doń bez animuszu
bo chyba nawet czułem lekki strach
nie wspomnę o czerwonych uszach
to jest już niemal mój firmowy znak

spojrzała na mnie tak niewinnie
jak one zwykły patrzeć tylko w snach
a ja broniłem się usilnie
żeby nie spłonąć przez ten oczu blask

i powiedziała coś o ogniu
ja już od dawna czułem jego żar
sięgnęła ręką do mych spodni
aż przed oczami zawirował świat

dalej już było prozaicznie
płonący ogień bardzo szybko zgasł
wyjęła moją zapalniczkę
nie bacząc, że mi wywróciła świat

do góry nogami, podziękowała i poszła…