10.05.2013

Fatal error

coś ostatnio nienadążam
chyba mam starego softa
i muszę się zupgradować
a w weekend robiłem reset
myślałem że się podniesie
nic tylko blue screen
paradoksalnie niebieskie
systemowych cierpień piekło
wciąż modlę się do admina
ale on nie chce mnie słuchać
próbował mnie sformatować
to ja zacząłem się wieszać
i pewnie się na mnie obraził
kiedyś mnie zutylizują

Obrączka na palcu u nogi

rozglądam się a jej nie ma
podobno wyszła trudno
to ja poczekam ale do kibla
i już nie wróci jak to
moje czekanie na próżno
dlaczego mi to zrobiła
zapytaj jej rodziców
zamawiają wianek
z polnych kwiatów pleciony
taki jaki powinna była nosić
ale nie chciała wybierając
białe prześcieradło co niby
bardziej twarzowe i czyste
jak niewinna dusza
a na dużym palcu u nogi
błyszczy druciana obrączka
nic o tym nie wiedziałem
karteczka z nazwiskiem
zamiast listu

Danse macabre w dworcowej toalecie

przyjaciele z dworcowej toalety
wznoszą się jak złote strzały
wyżej niż stalinowski pałac
i płyną nad alejami w kierunku
południowym bo tam jest zawsze
słonecznie i ciepło jak w raju
przynajmniej tak mówią reklamy
na domach towarowych centrum
żeby upaść na pysk gdzieś
na hożej bo do pięknej jest kawałek
może następnym razem dalej
są łazienki i można się wykąpać
w stawie belwederskim jak król
życia i śmierć wcale nie musi być
taka straszna wystarczy
się przyzwyczaić podobno
nieźle tańczy ale ja tego nie wiem
bo jeszcze mnie nie poprosiła
stoję pod ścianą białych pisuarów
czekam i patrzę jak oni tańczą

9.05.2013

Czarna ziemia i takiż karawan (ewentualnie srebrny)

na ogromnym parkingu
centrum ogrodniczego
stoi czarny karawan
(widywałem srebrne)
i ktoś pakuje do niego
dużą donicę i trzy worki
czarnej ziemi uniwersalnej


na donicy nie skupiam uwagi
jest zwyczajna plastikowa
ale czarna ziemia uniwersalna
ma w tych okolicznościach
znaczenie symboliczne
w zestawieniu z karawanem
srebrnym lub czarnym
w tej chwili bez znaczenia


właściciel czarnego podłużnego
pojazdu z firaneczkami w oknach
uprawia zawód który polega
właśnie na grzebaniu w ziemi
w której i tym razem pogrzebie
poleją się strumienie
z zielonej konewki za 6,99


i wszystko będzie zwyczajnie
tylko że tym razem to co obumarłe
na nowo się odrodzi  w tej
czarnej ziemi uniwersalnej chyba że
w innych przypadkach jest podobnie
ale może trudniej w to
uwierzyć
 

Chrystus Frasobliwy na końcu świata

czy to już jest koniec
aż się wzdrygnąłem
obróciłem się żeby
jeszcze raz popatrzeć
Bóg siedział zafrasowany
na sosnowym pieńku
wsparłszy głowę 
na ręku w cierniowej koronie
twoje oczy są jakieś takie
bez wyrazu szepnął mi
do ucha ksiądz proboszcz
z parafii Najświętszego Serca
Jezusa Chrystusa gdzieś
na końcu świata
zrobiłem oczy mojej matki
co umierała na raka
młodo i długo że bez nadziei
jeszcze jedenaście lat
i jak Bóg da to będę
w jej wieku pomyślałem
podszedłem i spojrzałem
mu prosto w oczy
po czym zmieniłem je
na oczy mojego ojca
jak siedzi na ławeczce
pod krzakiem bzu
i czeka już drugi dzień
wpatrzony w asfaltową
drogę osiedlową
bo mam przyjechać
żeby go wykąpać
dzisiaj albo jutro
 

8.05.2013

Słoik uwalony odchodami cały

niesubordynowane obrzydliwie
robaki wyłażące ze słoika
i rozłażące się po stole a na dodatek

złe oślizgłe wstrętne żrące
siebie nawzajem bez opamiętania
i żadnych zasad moralno-etycznych

gryzące też rękę która karmi
wydalające odchody gdzie popadnie
że światło słoneczne już przestało

się załamywać na ściankach
słoika tworząc cudowny efekt tęczy
dlaczego piszecie BÓG z małej litery

O królu - wiersz, a nawet poemat

o królu będzie to wierszyk
a może nawet poemat
lecz chyba raczej ten pierwszy
sensownie krótko na temat

skupmy sie na temacie
żeby nie zgubił się wątek
dla zachowania porządku
powtórzę cały początek

o królu będzie to wierszyk
a może raczej poemat
pomimo chęci najszczerszych
ja wciąż mam mały dylemat

i jeszcze chciałbym nadmienić
wybaczcie moi kochani
że nie wiem co mam napisać
historyk ze mnie do bani

o królu ma być to wierszyk
czy może bardziej poemat
przyznam się nie po raz pierwszy
niewiele wiem na ten temat

co zrobić może ktoś powie
jak wybrnąć z tego impasu
żeby nie dostać po głowie
za kradzież cennego czasu

czyta Wanda Szczypiorska
http://www.supershare.pl/?d=1526E0682

***

Pośród ogrodu siedzi ta królewska para
bladziuchną skórę swą kryjąc pod pergolą
w najintymniejszym miejscu gdzie liść winorośli 
jest im dla majestatu powagi osłoną

ciemnozielony woal miejscami odkryje
o spotkania intencjach nagusieńka prawda 
intimus contextus ogrodowej tej schadzki
którym jest pożądanie tronu sukcesora

29.04.2013

Szybkie spojrzenie na niedzielne popołudnie

ludzie pędzą.  autobusy i tramwaje.
byle dalej, szybciej.  uciekają do obowiązków
spędzenia niedzieli w domach towarowych
centrum albo na sztucznym drzewie.
palmie, co wyrosła. a wczoraj
jej tam jeszcze nie było. Ktoś się rozebrał.
w pośpiechu go ściągają i do karetki.
rondo jerozolimskie i nowy świat
zielona łąka w sercu wirującego betonu.
a dookoła karuzela niskopodłogowych
potworów, co mówią ludzkim głosem,
ale nigdy nie powiedzą KOCHAM.
biedaczek, chciał odpocząć pośród
równiutko posadzonych źdźbeł,
zacienionych sztucznymi liśćmi.
teraz pędzi na sygnale. ktoś go pyta
o nazwisko. zapomniał z tego pośpiechu.