na skutek nieoczekiwanego splotu
zdarzeń który w postaci węzła zaciska
na gardle silnie zapętlone uczucie że
może czegoś brakować jak powietrza
proszę nie zwalać wszystkiego na los
gdy cały świat z hukiem rozbitego szkła
pada na deski podłogi żeby się rozsypać
okruchami wielobarwnych wspomnień
czy ktoś z państwa próbował kiedykolwiek
rozwiązać związek bez negatywnych emocji
i czy mimo wszystko nie pozostało kilka
pozytywnych obrazów z tego nieudanego
życia
Piszę rymowanki takie bardzo proste, co się nazywają rymy częstochowskie liczę więc sylaby, jak sie na nich skupie, to wychodą słowa czasem bardzo głupie. Grunt, że się rymuje, że coś napisałem może wyszło słabo, ale dobrze chciałem...
31.05.2013
30.05.2013
Krótka historia o miłości
krótka historia jak oczu zmrużenie
a może z lekkim przymrużeniem
opowiedziana bez zakończenia
bo koniec często przygnębiający
i najlepiej jeśli się nie kończy
a może z lekkim przymrużeniem
opowiedziana bez zakończenia
bo koniec często przygnębiający
i najlepiej jeśli się nie kończy
29.05.2013
Corpus Christi
prawda rozebrana
do czarnych skarpet
czymże jest pyta
umywając sobie
ręce z winy
przyjaciel cezara
zaprawdę powiadam
że jeszcze dzisiaj
wyzwolenie już wisi
w powietrzu i nad
drzwiami wejściowymi
do pokoju gościnnego
24.05.2013
Bez
bez zobowiązań
zupełnie beznamiętnie
i bez jednego słowa
proszę cały bukiet bzu
uzbierałem dla ciebie
a teraz biegnij szybko
uciekaj ode mnie
daleko do innego życia
z kimś kto zamiast bzu
sprawdź upewnij się
czy prawdziwe słowa
te chwilę po i czy patrzycie
w jeden punkt na niebie
a może on tylko udaje
zasłoniwszy oczy kwiatami
zupełnie beznamiętnie
i bez jednego słowa
proszę cały bukiet bzu
uzbierałem dla ciebie
a teraz biegnij szybko
uciekaj ode mnie
daleko do innego życia
z kimś kto zamiast bzu
sprawdź upewnij się
czy prawdziwe słowa
te chwilę po i czy patrzycie
w jeden punkt na niebie
a może on tylko udaje
zasłoniwszy oczy kwiatami
Totentrompete pod ruską granicą
stukot kół a po nim las
za lasem bug oddziela
mało lat żeby pojąć
kto wróg a kto brat
bukową ciemność
a może że one czarne
za dużo tych drzew
przecież jeden to nic
ach jeszcze boski smak
świątecznego farszu
gdzieś w potylicy
ile to lat
za lasem bug oddziela
mało lat żeby pojąć
kto wróg a kto brat
bukową ciemność
a może że one czarne
za dużo tych drzew
przecież jeden to nic
ach jeszcze boski smak
świątecznego farszu
gdzieś w potylicy
ile to lat
Prestydygitator
choć pokażę jak oszukać
rzeczywistość mniej boli
jeśli masz w rękawie asa
rzeczywistość mniej boli
jeśli masz w rękawie asa
widzisz wszystko dla ciebie
takie nieprawdziwe że aż
pięknie czasem udawać
takie nieprawdziwe że aż
pięknie czasem udawać
samą siebie przed lustrem
i już przekłamany grymas
na twojej twarzy w uśmiech
i już przekłamany grymas
na twojej twarzy w uśmiech
nie osądzaj mnie proszę
kiedy leżysz naga w prawdzie
zrobię sztuczkę z ostrzem
kiedy leżysz naga w prawdzie
zrobię sztuczkę z ostrzem
wbiję ci w serce i zniknę
myśl jak pstryknięcie
kolejny pierdolony oszust
myśl jak pstryknięcie
kolejny pierdolony oszust
23.05.2013
Jak saszkę głazowa sam ludowy komisarz pocałował
bohatyr sasza głazow
sowietskij rewolucjonnyj
złodzieja za rękę złapał
co kradł worek mąki
z kołchoźnego magazynu
a ręka nie byle jaka
nieraz saszkę po dupie
batogiem za kradzież
jabłek z sadku sąsiada
ale to było przed wojną
matuszka jego płakała
po nocach a mówiła
że to łzy szczęścia
bo takiego gieroja urodziła
i zaraz potem odeszła
tylko białe gołębie
maszerujące po placu defilad
opowiadają pisklętom
historię saszki
co to własnego ojca
przed pluton egzekucyjny
za rękę poprowadził
sowietskij rewolucjonnyj
złodzieja za rękę złapał
co kradł worek mąki
z kołchoźnego magazynu
a ręka nie byle jaka
nieraz saszkę po dupie
batogiem za kradzież
jabłek z sadku sąsiada
ale to było przed wojną
matuszka jego płakała
po nocach a mówiła
że to łzy szczęścia
bo takiego gieroja urodziła
i zaraz potem odeszła
tylko białe gołębie
maszerujące po placu defilad
opowiadają pisklętom
historię saszki
co to własnego ojca
przed pluton egzekucyjny
za rękę poprowadził
Jak andriej wacławowicz na germańskich zadach dotarł do berlina
gdzie te cerkiewki drewniane
na niebiesko malowane ściany
krasawice czerwonolice a jędrne
jak słoninka co to ją baćko pod samogon
na cieniutkie plasterki kozikiem użynał
takie sztywne te germańskie baby
wiotczeją dopiero gdy cały batalion
w wyzwoleńczym pochodzie na berlin
przetoczy się po ich suchych zadach
żeby wetknąć swój zwycięski sztandar
towariszcz lejtnant andrej wacławowicz
skręca machorkę na płocie suszoną
w przysiółku za dalekim uralem
a w dłoni ukryta ikona świętej rodziny
co w podróży jak oswoboditielnaja armija
na niebiesko malowane ściany
krasawice czerwonolice a jędrne
jak słoninka co to ją baćko pod samogon
na cieniutkie plasterki kozikiem użynał
takie sztywne te germańskie baby
wiotczeją dopiero gdy cały batalion
w wyzwoleńczym pochodzie na berlin
przetoczy się po ich suchych zadach
żeby wetknąć swój zwycięski sztandar
towariszcz lejtnant andrej wacławowicz
skręca machorkę na płocie suszoną
w przysiółku za dalekim uralem
a w dłoni ukryta ikona świętej rodziny
co w podróży jak oswoboditielnaja armija
22.05.2013
Być może
nie będę budził cię w nocy
żeby powiedzieć że kocham
a ty nie pomyślisz o mnie
gdy tylko otworzysz oczy
rano nie wręczę ci kwiatów
i nie pobiegniemy boso
po mokrej trawie pod blokiem
nie zjemy razem śniadania
wychodząc nie dasz mi poczuć
jak męczy długie czekanie
by wreszcie znów być przy tobie
nie będzie wspólnej kolację
bo przecież w życiu być może
że nigdy się nie spotkamy
żeby powiedzieć że kocham
a ty nie pomyślisz o mnie
gdy tylko otworzysz oczy
rano nie wręczę ci kwiatów
i nie pobiegniemy boso
po mokrej trawie pod blokiem
nie zjemy razem śniadania
wychodząc nie dasz mi poczuć
jak męczy długie czekanie
by wreszcie znów być przy tobie
nie będzie wspólnej kolację
bo przecież w życiu być może
że nigdy się nie spotkamy
Subskrybuj:
Posty (Atom)