3.01.2014

Uwielbiam się przebierać za świętego Franciszka

ileż to kolorowego confetti
sypie się dzisiaj na głowy
przeróżnych psycho i socjopatów
przebranych za super bohaterów
z filmów akcji made in Hollywood
dyskotekowa kula rzuca refleksy
na twarze sodomitów i pożeraczy narządów
aż nogi plączą się w rytm gorącej samby
gdy hektolitry szampana leją w gardła
matkobójcy pozbawieni uczuć wyższych
i ja w samym środku hipodromu modlę się
o to żeby karnawał nigdy się nie skończył

2.01.2014

Mógłbym zostać prezydentem albo kaczką

ktoś kiedyś powiedział że jestem
zimnym draniem bez serca co tylko leży
całymi dniami i się wygrzewa na słońcu
że jestem niezaangażowany społecznie
chyba ten ktoś nie widział jak ja potrafię
się buntować przeciwko niesprawiedliwości
a ostatnio zapuściłem zarost taki meszek
przyjemny w dotyku i dla poprawy wizerunku

bo te wszystkie bruzdy które mam na twarzy
to jest pamiątka po tym jak się kiedyś
stoczyłem na samo dno głębokiej przepaści
ale bez jednego nawet słowa skargi że coś tam

mógłbym zostać prezydentem a nawet papieżem
mam wszelkie predyspozycje żeby na mnie
zbudować Kościół ponieważ umiem chodzić po wodzie
prawie jak Pan Jezus to znaczy skakać raz dwa trzy

Szczęśliwego Nowego Roku

młoda i uśmiechnięta babcia
spaceruje ulicami starego miasta
z oswojonym gepardem na smyczy
w tle witryna sklepu a przez szybę
widzę jak jakiś facet kupuje cynamon
i wszyscy się zastanawiają
czy ten rok będzie szczęśliwy

a kiedy już zawiążę krawat
w idiotycznie kolorowe renifery
to pójdę się przejść nowym światem
żeby poszukać odpowiedzi na pożółkłe
i wyplamione kawą pytanie wyczytane
z wyrazów twarzy mojej babci i tego faceta
tymczasem wszystkim państwu życzę

szczęśliwego nowego roku

30.12.2013

Pięć minut

przybywa w chwale i glorii
otoczony orszakiem tych
co gotowi za nim w ogień
Salve! odbija się echem
od monumentalnych budowli
ku czci wszystkich bogów
jakich wymyślił człowiek
pochylone nisko czoła
rozlewają się i płyną
aż pod marmurowe stopnie
a na samym ich szczycie
najlepszy widok na okolicę
dzisiaj ci wszyscy którzy
zwykle odpalają papierosy
od świętego ognia są w mniejszości
nikt nie trzepie dywanów
nie kosi trawy w ogródkach
mali i duzi odświętnie ubrani
śpiewają Ave Cezar a jutro?
słoneczny zegar pokaże
że za pięć minut
będzie następna wojna albo
kolejny zamach stanu
wybiorą nowego króla
a tłum zapomni o starym
przestaną czytać jego wiersze
na koniec ktoś przekręci nazwisko
i tak już zostanie

Merry Cośtam

Boże daj mi serce jak dzwon
żeby biło jeszcze długo po tym
gdy wszyscy się rozejdą do domów
zniesmaczeni czy ktoś z państwa
wie jak smakuje jajko z pomidorem
przy wigilijnym stole?
Odszedłem na chwilę bo już mam dosyć
rodzinnej atmosfery z reniferem
kręcącym głową z dezaprobatą
że dom świeci tysiącem świateł
a nie ma śniegu i nawet nie ma kolęd
jest tylko śmierć z kosą i Jezus
który się mieści w dłoni
chciałbym tylko dodać
że też mam was wszystkich
w dupie

20.12.2013

Chciałbym cię bliżej poznać

chciałbym przytulić wszystkich
których kochałaś znałaś mówiłaś
dzień dobry w drodze z i do pracy
przyjaciół kolegów znajomych
przypadkowo napotkanych przechodniów
lekarzy pielęgniarki księdza grabarza

chciałbym zobaczyć wszystkich
którzy noszą w głowach
twoje portrety szkice fotografie
kolorowe czarno-białe albo tylko
pamiętają jakiś gest słowo uśmiech
wiedzą że byłaś mieszkałaś chodziłaś
do szkoły albo co kupowałaś na śniadanie
w jakim płaszczu albo w jakiej czapce

chciałbym wysłuchać każdej opowieści
historyjki żartu szeptu szelestu kartek
które przerzucałaś w szkolnej czytelni
wymiany grzeczności na przystanku
słów wypowiedzianych do siebie
okrzyków jęków westchnień
przed i po zastrzyku kroplówce tabletce

czas tak szybko leci że nie miałem okazji

Kolęda

na stole wigilijnym
 dziś króluje coca cola
 o opłatku już nie każdy
 z nas pamięta

powtórki w telewizji
 i w reklamie gdzieś Mikołaj
 niektórym z nas przypomną,
 że są święta

dlaczego tak się stało
 gdzie to wszystko się podziało
 gdzie jest szopka
 no a w niej Rodzina Święta
 
gdzie pasterze i krolowie
 śpiewający aniołowie
 a na niebie pierwsza gwiazdka
 gdzie są święta?

19.12.2013

Prawdziwej zimy nie będzie!

zima przyszła niepostrzeżenie i przysiadła
na progu a jej mleczny kożuch przykrył całe gumno
Wychodzę i mówię Hej! Yo! A pudzies mi stąd!
Próbowała mnie zmrozić lodowym spojrzeniem ale ja
jestem gorący zawodnik i z uśmiechem Marlona Brando
Nic na mnie nie działają takie zimne ryby!
zaczynam wyuczoną nawijkę specjalnie na takie okazje
chyba jej serducho stopniało bo temperatura się podniosła
do plus pięć że wreszcie mogłem wyciągnąć filca co to zamarzł
przy studni jak poiłem jałoszkę więc pogroziłem palcem
zgrubiałym od wideł z metalowym trzonkiem i krzyczę
Wyskakuj z tych fatałaszków maleńka bo król julian
(chodziło mi o mnie) ma dzisiaj ochotę na mrożonego śledzia
w galarecie i wiecie co się stało? temperatura podskoczyła
do plus trzydzieści a starzy ludzie powiadją że takich świąt
to jak żyją jeszcze nie mieli i żebym na drugi raz
siedział w chałupie bo wioskowe dziewuchy straszę

Funt kłaków

proszę się nie krępować i wbijać obcasy
w moje ucho środkowe popatrzę sobie kątem oka
co tam się kryje i może zagram coś na bębenku
niech tryśnie fontanna pomidorowego soku
po którym się żyje wiecznie jak tylko sam pan
wicehrabia wymyśli co ze mną robić dalej
drapie się po pośladku a na rozstaju dróg
trzeba podejmować szybkie decyzje
czy macie państwo wrażenie że mi się nie układa?
tylko koniki bułane się cieszą że dzisiaj
zamiast siana będzie garść sterydowych odżywek
o smaku jabłko-mięta a przecież biała kość
obrana ze skóry ścięgien i mięśni wskazuje kierunek
ale wszyscy się spieszą i nikomu się nie chce
czytać