dorodny śliski soczyście zielony
pięknie zdobiony siateczką nerwów
ręką samego Boga Stwórcy
rzeczy pięknych i niepraktycznych
że aż się prosi żeby go wziąć w dwa palce
i coś z nim zrobić jakiś użytek
włożyć do książki niech trwa niech zdobi
równe rządki liter na pożółkłych kartkach
wspomnień koszmarnych snów lub traumatycznych przeżyć
a może wpleść go w laur zwycięstwa i chwały
ukoronować głowę najlepszego z najlepszych
i śpiewać głośne laudamus
albo przejść obojętnie odwrócić wzrok
ostatecznie splunąć przez lewe ramię i syknąć
że twoja matka to kurwa
Piszę rymowanki takie bardzo proste, co się nazywają rymy częstochowskie liczę więc sylaby, jak sie na nich skupie, to wychodą słowa czasem bardzo głupie. Grunt, że się rymuje, że coś napisałem może wyszło słabo, ale dobrze chciałem...
10.11.2013
8.11.2013
Dzielenie włosa na czworo
może jest za słabą baletnicą
na Teatr Bolszoj w Moskwie
po rusku zna tylko ruki wierch i Катынь
ale tu chodzi o rąbek tajemnicy
odkryty przy okazji nieudolnych figur
co z tego że jest facetem?
przecież w balecie to jest mało istotne
szczególnie dla kogoś kto siedzi wysoko
w loży i nigdy nie spojrzał w oczy
czym są ballotté cabriole développé
kiedy baletmistrz miażdży palce?
życie toczy się dalej żeby upaść
i skończyć w pomieszczeniu dla orkiestry
jakimś przypadkowym połączeniem akordów
szczególnie dla kogoś kto siedzi wysoko
w loży i słabo słyszy melodię
na Teatr Bolszoj w Moskwie
po rusku zna tylko ruki wierch i Катынь
ale tu chodzi o rąbek tajemnicy
odkryty przy okazji nieudolnych figur
co z tego że jest facetem?
przecież w balecie to jest mało istotne
szczególnie dla kogoś kto siedzi wysoko
w loży i nigdy nie spojrzał w oczy
czym są ballotté cabriole développé
kiedy baletmistrz miażdży palce?
życie toczy się dalej żeby upaść
i skończyć w pomieszczeniu dla orkiestry
jakimś przypadkowym połączeniem akordów
szczególnie dla kogoś kto siedzi wysoko
w loży i słabo słyszy melodię
7.11.2013
Wszystko gra
na dywanie jest pięć równoległych linii
czerwona zielona niebieska żółta i sraczkowata
to dla tych którzy mają wyobraźnię
pozostali niech przyłożą do kartki pudełko
narysują pięciolinię i sobie na nią zerkają
jedziemy dalej bo szkoda czasu
na dywanie jest pięć równoległych linii
czerwona zielona niebieska żółta i sraczkowata
a dywan śmierdzi sikami kota psa dziecka
to dla tych którzy mają wyobraźnię
pozostali niech wyjmą z pudełka papierosa i zapalą
musi być kupiony bez akcyzy na dworcu
na dywanie jest pięć równoległych linii
czerwona zielona niebieska żółta i sraczkowata
bierzemy garść monet i rozsypujemy na naszych liniach
to dla tych którzy mają wyobraźnię
pozostali niech wyrysują na pięciolinii kropki i kreski
dla jednych to nie sztuka dla drugich to idiotyzm
czerwona zielona niebieska żółta i sraczkowata
to dla tych którzy mają wyobraźnię
pozostali niech przyłożą do kartki pudełko
narysują pięciolinię i sobie na nią zerkają
jedziemy dalej bo szkoda czasu
na dywanie jest pięć równoległych linii
czerwona zielona niebieska żółta i sraczkowata
a dywan śmierdzi sikami kota psa dziecka
to dla tych którzy mają wyobraźnię
pozostali niech wyjmą z pudełka papierosa i zapalą
musi być kupiony bez akcyzy na dworcu
na dywanie jest pięć równoległych linii
czerwona zielona niebieska żółta i sraczkowata
bierzemy garść monet i rozsypujemy na naszych liniach
to dla tych którzy mają wyobraźnię
pozostali niech wyrysują na pięciolinii kropki i kreski
dla jednych to nie sztuka dla drugich to idiotyzm
Teatralne otwarcie złotego nieba
tylko świnie siedzą w kinie
więc idę do teatru narodowego
po drugiej stronie tuż za parkingiem
wychyla głowę poeta
trzydniowy zarost zasłaniam ręką
że niby śmierdzi mi z gęby
jestem palaczem alkoholikiem
albo kimś tego typu
nad nami złote otwiera się niebo
a potem już martwa cisza
i nie rozumiem po co to wszystko
dla kogo cały ten teatr
więc idę do teatru narodowego
po drugiej stronie tuż za parkingiem
wychyla głowę poeta
trzydniowy zarost zasłaniam ręką
że niby śmierdzi mi z gęby
jestem palaczem alkoholikiem
albo kimś tego typu
nad nami złote otwiera się niebo
a potem już martwa cisza
i nie rozumiem po co to wszystko
dla kogo cały ten teatr
6.11.2013
Makieta Osiedla "PSM Kolejarz"
osiedle z kolorowych klocków
rozsypanych przez pijanego architekta
na pilśniowej płycie z wijącą się
niebieską tasiemką pośrodku
która śmierdzi jakby umoczona w gównie
a dymek z papierosa robi za chmury
i trochę zasłania braki w pamięci
polujemy na miniaturowe szczury w śmietniku
potem układamy jeden przy drugim
ale nikt tego nie widzi bo jesteśmy mali
następnie dostaję od ojca po dupie
paskiem cieniutkim jak nitka za to
że wrzuciłem ogryzek wielkości ziarenka
przez uchylone okienko do mieszkania
jednej takiej baby jagi z parteru
to jest prawie całe moje dzieciństwo
bo potem przyjedzie pociąg
i zawiezie mnie po plastikowych torach
w świat
rozsypanych przez pijanego architekta
na pilśniowej płycie z wijącą się
niebieską tasiemką pośrodku
która śmierdzi jakby umoczona w gównie
a dymek z papierosa robi za chmury
i trochę zasłania braki w pamięci
polujemy na miniaturowe szczury w śmietniku
potem układamy jeden przy drugim
ale nikt tego nie widzi bo jesteśmy mali
następnie dostaję od ojca po dupie
paskiem cieniutkim jak nitka za to
że wrzuciłem ogryzek wielkości ziarenka
przez uchylone okienko do mieszkania
jednej takiej baby jagi z parteru
to jest prawie całe moje dzieciństwo
bo potem przyjedzie pociąg
i zawiezie mnie po plastikowych torach
w świat
5.11.2013
Prawie jak w domu
Nienawidzę tego miasta a ono
Patrzy na mnie obojętnym wzrokiem
Mój dom jest na rzut monetą
Tylko problem z brakiem monet
Ostatnie wydane na pocztówki
Z industrialnym krajobrazem Graz
To jest bardzo egzotyczny kraj
My Turcy Wietnamce i kilku Murzynów
co wbijają śnieżnobiałe zęby
W nadpsute owoce mango- dodatek
Do darmowego żarcia dla emigrantów
Są też lokalni sprzedawcy złudzeń
Którzy zatrzymują się po to
Żeby zabrać kogoś do brudnej roboty
I już tu nigdy nie wrócić
Stoję na polskiej ulicy jak dziwka w stroju
murarza malarza glazurnika
Albo zwyczajnie tak tylko sobie patrzę
Żeby mieć kilka miłych wspomnień
Po zrywaniu podłogi na plebanii
U przemiłego księdza co zapomniał
Że jesteśmy głodni ale kanapki
Rozdawane przez organizację charytatywną
Smakują prawie jak w domu
Patrzy na mnie obojętnym wzrokiem
Mój dom jest na rzut monetą
Tylko problem z brakiem monet
Ostatnie wydane na pocztówki
Z industrialnym krajobrazem Graz
To jest bardzo egzotyczny kraj
My Turcy Wietnamce i kilku Murzynów
co wbijają śnieżnobiałe zęby
W nadpsute owoce mango- dodatek
Do darmowego żarcia dla emigrantów
Są też lokalni sprzedawcy złudzeń
Którzy zatrzymują się po to
Żeby zabrać kogoś do brudnej roboty
I już tu nigdy nie wrócić
Stoję na polskiej ulicy jak dziwka w stroju
murarza malarza glazurnika
Albo zwyczajnie tak tylko sobie patrzę
Żeby mieć kilka miłych wspomnień
Po zrywaniu podłogi na plebanii
U przemiłego księdza co zapomniał
Że jesteśmy głodni ale kanapki
Rozdawane przez organizację charytatywną
Smakują prawie jak w domu
W-Leś-nym-mroku
tam gdzie las gęsty do niebios wysoki
bieży śliczne dziewczę skąpane w półmroku
ach dokąd to dokąd tak niosą cię nóżki
czyż nie wiesz, że w lesie mieszkają złe duszki
już trolle i huldry tańcują w gęstwinie
zawracaj dziecino, zawracaj bo zginiesz
tobie pleść wianki i wrzucać do wody
i wdzięki odkrywać przed chłopięciem młodym
na cóż ci to wszystko odpowiedz mi prędko
zejdź mi waćpan z drogi chcę zostać poetką!
bieży śliczne dziewczę skąpane w półmroku
ach dokąd to dokąd tak niosą cię nóżki
czyż nie wiesz, że w lesie mieszkają złe duszki
już trolle i huldry tańcują w gęstwinie
zawracaj dziecino, zawracaj bo zginiesz
tobie pleść wianki i wrzucać do wody
i wdzięki odkrywać przed chłopięciem młodym
na cóż ci to wszystko odpowiedz mi prędko
zejdź mi waćpan z drogi chcę zostać poetką!
Aniele mój
aniele
z wielkim biustem
stojący
na straży czystego lustra
i
opuszczonej deski klozetowej
rano
wieczór w dzień czy w nocy
gotowy
mi przypomnieć
o
czarnych skarpetach pod łóżkiem
albo
o tych paru kropkach zrobionych
niechcący
na podłodze w kuchni
nie
doprowadzaj mnie
do
ostateczności
bo
co? bo jajeczko
Non clamábunt in gútture suo
Ecce homo
oznajmia lekarz położnik
i umywa ręce we krwi po łokcie
w tym miejscu powinien być koniec
zacznijmy od początku
paczka papierosów butelka
i przegląd sportowy
a wszystko tylko po to żeby nie poczuć
jeszcze jakiś krajobraz za oknem
może być jesień ale pod warunkiem
że będzie tak jak dzisiaj
akacja źle się kojarzy i krwawe plamy z liści
trzeba zasłonić gazetą i dymem
teraz jest dobrze jest ciemno
przeciskam się przez szyjkę jak kiedyś
nic nie widzę kiedy czyjaś ręka
wali z całej siły poniżej pleców
zastanawiam się czy krzyknąć
chyba będzie lepiej
jeśli w tym miejscu nastąpi koniec
oznajmia lekarz położnik
i umywa ręce we krwi po łokcie
w tym miejscu powinien być koniec
zacznijmy od początku
paczka papierosów butelka
i przegląd sportowy
a wszystko tylko po to żeby nie poczuć
jeszcze jakiś krajobraz za oknem
może być jesień ale pod warunkiem
że będzie tak jak dzisiaj
akacja źle się kojarzy i krwawe plamy z liści
trzeba zasłonić gazetą i dymem
teraz jest dobrze jest ciemno
przeciskam się przez szyjkę jak kiedyś
nic nie widzę kiedy czyjaś ręka
wali z całej siły poniżej pleców
zastanawiam się czy krzyknąć
chyba będzie lepiej
jeśli w tym miejscu nastąpi koniec
Subskrybuj:
Posty (Atom)