5.11.2012

Bazgroły

z wewnętrznej potrzeby
zamazywania kartek
w sposób tak nieestetyczny
że aż godny potępienia

wciąż wyrzucam z siebie słowa
które padając na papier
brudzą jego niewinną biel
tworząc przeróżne bazgroły

boję się, że nadejdzie dzień
i znajdę właściwe zdania
a moje kartki pokryją
idiotycznie równe szlaczki

Niewiersz

Napisane
na czymś
na papierze?
na kawałku
naprędce
nagryzmolone
niezgrabnie i
niestarannie
nawet
nieudolnie
nie podoba się?
Niestety!
nie szkodzi
nie musi
napisane
nie dla ciebie!

4.11.2012

Wierzba płacząca

wiatr potargał starą wierzbę
i garściami powyrywał
jej ciemnozielone włosy
stoi płacząca przy drodze
i usycha z tęsknoty
za takim miejscem na ziemi
w którym nie ma tego idioty
co tak garściami wyrywa
jej ciemnozielone włosy
że chętnie by sobie poszła
ale niestety nie może
przyrosła do tego miejsca
i zapuściła korzenie
a w sumie to nawet lubi
że on ją czasem tak czochra
i że garściami wyrywa
jej ciemnozielone włosy

29.10.2012

Karuzela

Kręcimy się na karuzeli życia
napędzanej mechanizmem zegara
z wieży kościoła świętego Rocha
co odmierza nam kolejną godzinę
rozrywki, którą zafundowali nam
pewnej księżycowej nocy rodzice
wcisnęli nam kolorowy bilet
odchodząc, kazali się mocno trzymać
bez nich miasteczko już nie takie wesołe
na karuzeli zmieniają się twarze
przychodzą nowi i kogoś ubywa
a nam coraz bardziej chce się do domu

Drobne rzeczy, niepozorne

drobne rzeczy, niepozorne
jak kropelki w oceanie
spraw błahych i nieistotnych
w wyścigu o wyższe cele
niekończących się regatach
gdzie meta jest horyzontem
i czasem wiatr przekorny
przestaje nam w żagle dmuchać
żebyśmy lekko kołysząc się
na lazurowej wodzie
mogli pokontemplować
drobne rzeczy, niepozorne
jak kropelki w oceanie
spraw błahych i nieistotnych

25.10.2012

Obrazek

w sukni z frazesów utkanej
haftowanej pustosłowiem
i ze sztucznych kwiatów wiankiem
zdobiącym twoją głowę
na palcu mieni się pierścień
błyszczący komunałem
ze szkła, co udaje kamień
blaskiem nienaturalnym
z ust sypią się truizmy
by zniknąć w zielonej trawie
co rośnie sobie na niby
nad pięknym modrym banałem

22.10.2012

O wystających spod koca nogach (true story)

szedł dokądś
ulicą
niósł ciężki
telewizor
nagle upadł
rażony
zrobiło się
gęsto
każdy chciał
zobaczyć
usłyszawszy huk
kineskopu
otoczyli go
kołem
jakiś idiota
poszedł
zaraz wrócił
z kocem
niemal popsuł
widowisko
całe szczęście
koc
to był raczej
kocyk
wystawały trochę
nogi

14.10.2012

Bajka o zdrowiu, szczęściu i pomyślności

grymas
który miał być uśmiechem
kolejna nieudana próba
oszukania siebie
przed lustrem

slogany
powtarzane szeptem
jak jakieś magiczne zaklęcie
że jest dobrze
życie jest piękne

gówno prawda
ale trzeba grać
godzina
dwie udawanej pracy
i znów będzie można
się napić

za zdrowie
szczęście
i wszelką pomyślność

12.10.2012

Wieża

nie umiem się wspiąć
po warkoczu na szczyt
tej wysokiej wieży

i do końca nie wiem
może ty nie chcesz
żebym cię uwolnił?

może ci tam dobrze?
patrzysz na świat z góry
prawie jesteś w niebie

zero interakcji
nieproszonych gości
w twoim małym świecie

jakież to wygodne
wzajemne relacje
są teraz niemodne

zresztą powiem szczerze
tylko się nie obraź...

nie jestem rycerzem