Rozglądam się bezradnie w poszukiwaniu czegoś
czego nie ma odeszło nim zdążyłem coś powiedzieć
zapytać dlaczego albo przynajmniej się pożegnać
jestem jeszcze małym chłopcem i nie potrafię
ubrać myśli w słowa odpowiednie do tego
co wtedy czułem albo za czym teraz tęsknię
próbuję wypełnić nimi puste miejsce bo cisza
jest na samym końcu wszystkiego co kocham
krzyczę żeby odczarować przeszłość
ale nikt nie chce słuchać gówniarza
któremu się coś popieprzyło we łbie
i drze mordę na całe przedszkole szkołę osiedle
nie wiem co mam zrobić żeby go uciszyć
we mnie
Piszę rymowanki takie bardzo proste, co się nazywają rymy częstochowskie liczę więc sylaby, jak sie na nich skupie, to wychodą słowa czasem bardzo głupie. Grunt, że się rymuje, że coś napisałem może wyszło słabo, ale dobrze chciałem...
8.08.2013
Jestem na rybach
Podlaskie komary bzyczą niemiłosiernie
próbując przekrzyczeć moje myśli
jeśli będziesz tyle gadał
to nie złapiemy żadnej ryby
kiedyś dostałem piątkę z kotem w butach
na tekturce za to że byłem cicho
jeden raz w życiu i nie wiem
czy to źle czy dobrze
taśmę klejacą trzeba odrywać szybko
jednym ruchem inaczej boli
mój tato kiedy był jeszcze ojcem
wlał mi za pyskowanie zamknij wreszcie
mordę pysk ryj gębę jadaczkę się
a sam poruszał ustami i tylko jedną stroną
bez ciebie jest cisza i spokój
jak przyjedziesz to pójdziemy na rybki
kto do ciebie przyjechał no kto
syn
próbując przekrzyczeć moje myśli
jeśli będziesz tyle gadał
to nie złapiemy żadnej ryby
kiedyś dostałem piątkę z kotem w butach
na tekturce za to że byłem cicho
jeden raz w życiu i nie wiem
czy to źle czy dobrze
taśmę klejacą trzeba odrywać szybko
jednym ruchem inaczej boli
mój tato kiedy był jeszcze ojcem
wlał mi za pyskowanie zamknij wreszcie
mordę pysk ryj gębę jadaczkę się
a sam poruszał ustami i tylko jedną stroną
bez ciebie jest cisza i spokój
jak przyjedziesz to pójdziemy na rybki
kto do ciebie przyjechał no kto
syn
Nie rozumiem
miałem kolegę który się zawsze spieszył
po dwa trzy cztery stopnie
huk otwieranych drzwi i wylatywał z klatki jak pocisk
pamiętam matkę kiedy wysiada z samochodu
idzie boso w czarnych rajstopach
ktoś ją podtrzymuje a ja wiszę głową w dół na trzepaku
czy wiecie gdzie mieszka jego dziewczyna pyta ktoś
z czarnym tuszem na policzkach
i łamiącym się głosem proponuje nam nową zabawę
nie potrafię zrozumieć dlaczego tamta pani była bez butów
ale biegam od drzwi do drzwi
posłaniec śmierci który wciąż niczego nie rozumie
tylko sobie wyobrażam ten płonący samochód na drzewie
kilku młodych i tego który kiedyś
zauważył że mój tata jest dużo starszy od jego taty
może dlatego jest mi przykro
po dwa trzy cztery stopnie
huk otwieranych drzwi i wylatywał z klatki jak pocisk
pamiętam matkę kiedy wysiada z samochodu
idzie boso w czarnych rajstopach
ktoś ją podtrzymuje a ja wiszę głową w dół na trzepaku
czy wiecie gdzie mieszka jego dziewczyna pyta ktoś
z czarnym tuszem na policzkach
i łamiącym się głosem proponuje nam nową zabawę
nie potrafię zrozumieć dlaczego tamta pani była bez butów
ale biegam od drzwi do drzwi
posłaniec śmierci który wciąż niczego nie rozumie
tylko sobie wyobrażam ten płonący samochód na drzewie
kilku młodych i tego który kiedyś
zauważył że mój tata jest dużo starszy od jego taty
może dlatego jest mi przykro
25.07.2013
Odczarowany ogród
ceglany mur w rozpiętym płaszczu z dzikiego wina
czerwieni się że nie ma nic do ukrycia przed wzrokiem
przechodniów. ogród którego jedyną tajemnicą jest
jego przedziwny związek z pokrzywą. ja się już poddałem
dawno temu. jeszcze mieczyki walczą o odrobinę
przestrzeni do życia dla zbuntowanego drzewa po środku
co nie chce rodzić owoców z powodu ogrodowego węża
z rozdeptaną końcówką. a z drugiej strony ktoś napisał bóg
z małej litery. pewnie pomyślał że po tej jest jego dom
ale nie może się dostać bo utknął w jakimś gównie
i jest bardzo zły. słońce nad głową świeci jakoś słabiej
odkąd kilkanaście lat temu zaczęły się zbierać czarne chmury
nad tym przeklętym miejscem. tylko czekać kiedy się Bóg zlituje
i mnie stąd wypędzi.
czerwieni się że nie ma nic do ukrycia przed wzrokiem
przechodniów. ogród którego jedyną tajemnicą jest
jego przedziwny związek z pokrzywą. ja się już poddałem
dawno temu. jeszcze mieczyki walczą o odrobinę
przestrzeni do życia dla zbuntowanego drzewa po środku
co nie chce rodzić owoców z powodu ogrodowego węża
z rozdeptaną końcówką. a z drugiej strony ktoś napisał bóg
z małej litery. pewnie pomyślał że po tej jest jego dom
ale nie może się dostać bo utknął w jakimś gównie
i jest bardzo zły. słońce nad głową świeci jakoś słabiej
odkąd kilkanaście lat temu zaczęły się zbierać czarne chmury
nad tym przeklętym miejscem. tylko czekać kiedy się Bóg zlituje
i mnie stąd wypędzi.
24.07.2013
Starość
stara dębowa szafa
gra swoją melodię
o lepszej przeszłości
za każdym razem
gdy się otworzy wylatuje
trochę wspomnień pamiątek
innego świata sprzed
czuwa nad nią wszystkowidzący
z krzyżem na plecach
do którego zwraca się
swoim skrzypliwym głosem
a on ją chroni przed
padlinożernymi muchami
i ignorancją młodych
co się jeszcze trochę boją
trzech par paciorkowatych oczu
gra swoją melodię
o lepszej przeszłości
za każdym razem
gdy się otworzy wylatuje
trochę wspomnień pamiątek
innego świata sprzed
czuwa nad nią wszystkowidzący
z krzyżem na plecach
do którego zwraca się
swoim skrzypliwym głosem
a on ją chroni przed
padlinożernymi muchami
i ignorancją młodych
co się jeszcze trochę boją
trzech par paciorkowatych oczu
23.07.2013
Konarmija i rewolucjonnyj simboł
Budionny chwycił konia spomiędzy szarawarów
puścił fantazji lejce ścieżynką od ruczaju
aż wolnej myśli struga po stepach Zaporoża
zawiodła go pod buty krasnoarmieńców boga
Ten pyknął raz z fajeczki i podkręciwszy wąsa
gruziński dobył kordzik leciutko nim potrząsa
urynę czując nosem tak rzecze do Siemona
wot eto rewolucji radzieckiej jest ikona
wnet prysnął czar i urok wszechpolitycznych haseł
kiedy się okazało że symbol jest kutasem
puścił fantazji lejce ścieżynką od ruczaju
aż wolnej myśli struga po stepach Zaporoża
zawiodła go pod buty krasnoarmieńców boga
Ten pyknął raz z fajeczki i podkręciwszy wąsa
gruziński dobył kordzik leciutko nim potrząsa
urynę czując nosem tak rzecze do Siemona
wot eto rewolucji radzieckiej jest ikona
wnet prysnął czar i urok wszechpolitycznych haseł
kiedy się okazało że symbol jest kutasem
22.07.2013
Czy cellulit jest uleczalny?
pytasz ojca albo matki
już ci się całkiem pomieszało
i nie wiadomo która trumna jest kogo
nie płacz pobiegnę po chłopaków
zniesiemy elegancko na dół
że już nic nie zostanie
książki wyniesiemy na śmietnik
ubrania wspomnienia obrazy
zostawimy lustro żebyś mogła
sobie oglądać twarz tyłek piersi
a zegar wypierdolę przez balkon
osobiście za to że się tak spieszył
ja ci siostro nie odpowiem
nie znam sie na babskich sprawach
ale mogę pomalować mieszkanie
korzystając z okazji że jest
puste
Czarne chmury
iglica kościoła
rozrywa czarną chmurę
o twarzy demona
zanim zdąży rozpętać piekło
nad miasteczkiem
w którym zapach siarki
z pobliskiej kopalni
służy frekwencji
po niedzielnej sumie
wracające dziewczęta
przyspieszają kroku
bo w stawie topielec
już niejedną duszę
zwabił na zatracenie
a w remizie strażackiej
będzie pogadanka
że piekła nie ma
zakończona koncertem
heavymetalowców
z samej stolicy
i znów czarne chmury
zbierają się nad okolicą
rozrywa czarną chmurę
o twarzy demona
zanim zdąży rozpętać piekło
nad miasteczkiem
w którym zapach siarki
z pobliskiej kopalni
służy frekwencji
po niedzielnej sumie
wracające dziewczęta
przyspieszają kroku
bo w stawie topielec
już niejedną duszę
zwabił na zatracenie
a w remizie strażackiej
będzie pogadanka
że piekła nie ma
zakończona koncertem
heavymetalowców
z samej stolicy
i znów czarne chmury
zbierają się nad okolicą
21.07.2013
Wiem, że straciłem szansę na sławę i pieniądze
w poszukiwaniu nowych doznań
odkrywamy odmienne światy
zamieszkałe przez białe myszki
gdzieś pomiędzy niedzielnym rosołem
a kotletem schabowym który spływa
na podłogę i pewnie przeleży
tak bez ruchu do poniedziałku
jaka jest definicja nieśmiertelności
pyta facet z telewizji w jakimś konkursie
audiotele na najlepszego poetę roku
ale my nie oglądamy telewizora odpowiadam
wtedy pada zmatowiały na podłogę
ułożoną zmyślnie w szachownicę
straciłeś szansę na sławę plus pieniądze
słyszę i proszę o dokładkę mizerii
odkrywamy odmienne światy
zamieszkałe przez białe myszki
gdzieś pomiędzy niedzielnym rosołem
a kotletem schabowym który spływa
na podłogę i pewnie przeleży
tak bez ruchu do poniedziałku
jaka jest definicja nieśmiertelności
pyta facet z telewizji w jakimś konkursie
audiotele na najlepszego poetę roku
ale my nie oglądamy telewizora odpowiadam
wtedy pada zmatowiały na podłogę
ułożoną zmyślnie w szachownicę
straciłeś szansę na sławę plus pieniądze
słyszę i proszę o dokładkę mizerii
Subskrybuj:
Posty (Atom)